Donald Tusk zapowiada "marsz miliona serc" 1 października w Warszawie

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zapowiedział zorganizowanie 1 października w Warszawie "marszu miliona serc". Donald Tusk skomentował sprawę policyjnej interwencji wobec ciężarnej pani Joanny z Krakowa.

Publikacja: 19.07.2023 14:40

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas oświadczenia dla mediów dot. policyjnej i

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas oświadczenia dla mediów dot. policyjnej interwencji ws. ciężarnej pani Joanny z Krakowa

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Były premier wygłosił oświadczenie dla mediów, komentując sprawę, która została nagłośniona przez "Fakty" TVN. Materiał stacji dotyczył działań policjantów, do których doszło pod koniec kwietnia w jednym z krakowskich szpitali. Sprawa dotyczyła pani Joanny, która, zażyła tabletki poronne, ponieważ ciąża miała zagrażać jej zdrowiu. Po tym, jak źle się poczuła, kobieta zadzwoniła do swojej lekarki, a następnie trafiła do szpitala.

Do sprawy po emisji reportażu odniosła się policja oraz Naczelna Izba Lekarska.

Czytaj więcej

Stan psychiczny kobiety w ciąży może być przesłanką do aborcji

Donald Tusk komentuje sprawę ciężarnej Joanny z Krakowa

- Cała Polska zobaczyła, co się zdarzyło w Krakowie. Przypadek pani Joanny, która trafiła do szpitala, a tam otoczona przez policję przy współpracy z prokuratorem upokarzana, poniżano jej godność, zabrano jej własność, telefon, laptop - i to wszystko działo się w gabinecie ginekologicznym - powiedział Donald Tusk.

- Ten wstrząsający obraz to jest coś więcej, niż kolejny dramat Polki w państwie rządzonym przez PiS - ocenił przewodniczący Platformy Obywatelskiej. - Wszyscy pamiętamy te tragiczne zdarzenia związane z agresywną, opresyjną obecnością PiS-u, partii politycznej rządzącej, funkcjonariuszy, prokuratury w miejscach, w których powinna być pacjentka, lekarz, rodzina, nikt więcej - dodał. Wspomniał o ciężarnych, które zmarły w szpitalach w Pszczynie, Częstochowie i Nowym Targu.

Czytaj więcej

Sondaż CBOS: Przewaga PiS nad KO stopniała do 0,9 pkt. proc.

Lider PO o bezduszności machiny państwowej

Donald Tusk mówił o kobietach, które w ciężkich dla siebie sytuacjach szukały opieki i wsparcia, a spotykały "bezduszność machiny państwowej", "pisowską ideologię" oraz czasami "zmasowany atak służb państwowych, w tym policji i prokuratury".

- Polska pod rządami PiS-u to nie tylko prokurator, policjant, ksiądz w szpitalu czy w gabinecie ginekologicznym, to nie tylko okrutna kontrola, która czasami doprowadza do tragedii, która sparaliżowała strachem polskie lekarki i polskich lekarzy, to też zakusy pisowskiej władzy i osobista potrzeba (prezesa PiS Jarosława - red.) Kaczyńskiego i (lidera Suwerennej Polski Zbigniewa - red.) Ziobry, żeby wchodzić z buciorami w nasze, wasze życie w każdym aspekcie - powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Czytaj więcej

Arłukowicz: Majątek Tuska nie jest tajemnicą. Tajemnicą jest majątek premiera

Tusk: Wybory będą decydowały, jaka Polska stanie się w październiku

- Jest rzeczą niezwykle ważną, żebyśmy zrozumieli wszyscy bez wyjątku, że te jesienne wybory będą decydowały o tym, jaka Polska stanie się w październiku - mówił Tusk. Zarzucił władzy wpychanie "brudnych łap" do spraw obywateli "w domu, w sypialni, w szkole, w szpitalu, w kościele".

- Odwaga pani Joanny pokazuje po raz kolejny, że nawet pojedyncza osoba, ta skrzywdzona, jeśli ma odwagę zabrać głos, jeśli ma odwagę postawić się tej władzy, to może naprawdę bardzo przyczynić się do zmiany - powiedział lider PO.

- Wtedy, kiedy ludzie są razem i nie boją się powiedzieć tej władzy wprost, co o niej myślą, i później, kiedy ci ludzie zaczynają się liczyć, kiedy widzą, że nie są bezsilni, to wtedy czujemy, że ten dzień zmiany, która jest niezbędna, żeby Polskę uratować przed tą czarną nocą, że ten dzień naprawdę jest tuż-tuż - przekonywał były szef rządu.

Donald Tusk zapowiada przed wyborami "marsz miliona serc" w Warszawie

Tusk przypomniał zorganizowany przez siebie marsz, który 4 czerwca przeszedł ulicami Warszawy, twierdząc, że wzięło w nim udział pół miliona osób.

- 1 października zorganizujemy "marsz miliona serc". Jeśli pół miliona ludzi dało nadzieję, to ten milion w Warszawie 1 października da już naprawdę pewność zwycięstwa - powiedział w środę.

- Jestem przekonany, że spotkamy się 1 października po to, żeby na kilka tygodni przed wyborami już nikt nie miał wątpliwości, że ludzi dobrych jest więcej, ludzi odważnych, zdecydowanych jest więcej i że więcej nie pozwolimy na to, żeby to zło panoszyło się nie tylko na szczytach władzy, ale też w naszym codziennym życiu - mówił Donald Tusk.

Oświadczenie policji w sprawie pani Joanny z Krakowa

Po emisji reportażu przez "Fakty" TVN do sprawy pani Joanny z Krakowa odniosła się w oświadczeniu Komenda Miejska Policji w Krakowie.

"W nawiązaniu do materiału telewizji TVN24 dotyczącego sytuacji sprzed 3 miesięcy, która miała miejsce w Krakowie informujemy, że interwencja Policji nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę o możliwej próbie samobójczej jego pacjentki i przyjęciu przez nią substancji niewiadomego pochodzenia" - czytamy. W tekście dodano, że interwencja była zgłoszona do miejsca zamieszkania kobiety, lecz potem "była kontynuowana w placówkach szpitalnych".

"Kobieta przyznała, że zażyła środki zakupione przez internet, odmówiła jednak przekazania szczegółów dotyczących tego zakupu. W tej sytuacji, zgodnie z obwiązującym prawem (art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne – nielegalny obrót produktem leczniczym), Policja musiała zabezpieczyć nośniki (telefon komórkowy oraz laptop), z których dokonano transakcji, aby pozyskać informacje na temat osoby, rozprowadzającej produkty, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu innych osób" - podała policja.

W komunikacie zaznaczono, że w sprawie toczy się postępowanie w Prokuraturze Rejonowej Kraków - Krowodrza.

Stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej

Do sprawy z Krakowa odniosła się też Naczelna Izba Lekarska, która w mediach społecznościowych oświadczyła, że wobec sytuacji, która spotkała panią Joannę samorząd "prowadzi postępowanie wyjaśniające".

"Wedle uzyskanych przez nas informacji służby zostały zawiadomione ws podejrzenia próby samobójczej. Lekarz, który podejrzewa taką próbę ma obowiązek powiadomić odpowiednie służby by ratować zagrożone życie" - czytamy.

W oświadczeniu zaznaczono, że rozmowy z dyspozytorem 112 są nagrywane, zaś w przypadku naruszenia tajemnicy lekarskiej odpowiedni Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej rozpocznie postępowanie w sprawie.

Według NIL, "to co spotkało pacjentkę stanowi naruszenie praw pacjenta". "Mamy nadzieję, że sprawę z urzędu podejmie Rzecznik Praw Pacjenta" - brzmi fragment komunikatu.

"Nie ma naszej zgody na naruszanie prawa pacjenta do intymności, tajemnicy lekarskiej oraz na utrudnianie udzielania pomocy pacjentowi" - oświadczyła Naczelna Izba Lekarska.

Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Rzecznik Praw Pacjenta oświadczył, że po emisji materiału w telewizji niezwłocznie podjęte zostały działania "zmierzające do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz weryfikacji wszystkich okoliczności zdarzenia".

Były premier wygłosił oświadczenie dla mediów, komentując sprawę, która została nagłośniona przez "Fakty" TVN. Materiał stacji dotyczył działań policjantów, do których doszło pod koniec kwietnia w jednym z krakowskich szpitali. Sprawa dotyczyła pani Joanny, która, zażyła tabletki poronne, ponieważ ciąża miała zagrażać jej zdrowiu. Po tym, jak źle się poczuła, kobieta zadzwoniła do swojej lekarki, a następnie trafiła do szpitala.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Pakt migracyjny. Kaczyński: Tusk został wsypany przez premiera Francji
Polityka
"Najlepiej nie pamiętać". Na nowych taśmach Mraza są przygotowania do zeznań na komisji śledczej i przed NIK
Polityka
Sondaż: Która polska partia prowadzi politykę korzystną z punktu widzenia Rosji?
Polityka
Adrian Zandberg apeluje do Donalda Tuska o wycofanie się z kredytu 0%. „Zapomnijmy o sprawie”
Polityka
Marian Banaś: Z powrotem przystępujemy do kontroli Funduszu Sprawiedliwości
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy