Zandberg: Lewica nie będzie igrała z ksenofobią. To niebezpieczne narzędzie

Rząd nie prowadzi polityki integracyjnej, to jest podstawowy błąd. Nauka języka, wiedza o Polsce, orientacja w naszych realiach kulturowych – od tego będzie zależało, czy polska polityka integracyjna odniesie sukces czy porażkę. Na razie idzie na porażkę - powiedział w rozmowie z RMF FM Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem.

Publikacja: 05.07.2023 11:44

Współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg

Współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

W rozmowie z RMF FM Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem, odniósł się do kwestii relokacji uchodźców. - Lewica w kampanii nie będzie igrała z ksenofobią. To jest bardzo niebezpieczne narzędzie. Hipokryzję PiS-u należy piętnować, błędy robione przez rząd należy piętnować. Ja ostrzegam przed igraniem z ksenofobią, bo kilka partii centroprawicowych w Europie Zachodniej tego próbowało i zawsze zyskiwała brunatna, skrajna prawica - powiedział polityk.  

Czytaj więcej

Referendum ws. migrantów. Adrian Zandberg: W realiach Schengen przymusowa relokacja po prostu nie zadziała

Adrian Zandberg: Rząd nie prowadzi polityki integracyjnej

Jak zaznaczył Zandberg, „w Polsce nie jest potrzebne zarządzanie strachem, a stworzenie polityki migracyjnej”. Zapytany o to, czy potrzebujemy migrantów ekonomicznych, Zandberg stwierdził, że "to się po prostu dzieje”. - Są zawody, w których jest w Polsce deficyt pracowników, to jest fakt. Powinniśmy prowadzić politykę integracyjną. Nie mamy w Polsce tylko i wyłącznie migrantów z Ukrainy. Mamy ludzi z Indii, z Azji Południowej, to się po prostu dzieje, wie to każdy, kto wsiądzie do taksówki w Warszawie - stwierdził. - Rząd nie prowadzi polityki integracyjnej, to jest podstawowy błąd. Nauka języka, wiedza o Polsce, orientacja w naszych realiach kulturowych – od tego będzie zależało, czy polska polityka integracyjna odniesie sukces czy porażkę. Na razie idzie na porażkę - dodał.

Polityk odniósł się także do słów wiceministra MSWiA Błażeja Pobożnego, który powiedział, że nie jest konieczne prowadzenie polityki integracyjnej, gdyż do Polski imigranci przyjeżdżają jedynie na czasowe kontrakty. - To są złudzenia. Dokładnie to samo, co mówi minister Poboży, mówili politycy we Francji, że problemy rozwiązują się same. Ta sama historia w Niemczech. Ci ludzie, którzy do Polski przyjechali, część z nich pojedzie dalej, część z nich wróci, a część z nich zostanie. Ich dzieciaki pójdą tu do szkoły, ich rodzice będą się starzeć, będą trafiali do polskich szpitali i instytucji opiekuńczych. Polska musi się na to przygotować - powiedział Adrian Zandberg.

Czytaj więcej

Referendum i wybory naraz, czyli klęska urodzaju

Współprzewodniczący partii Razem: PiS przyjął założenie, iż brak polityki jest najlepszą polityką

Współprzewodniczący partii Razem dodał również, że "rząd PiS-u przyjął założenie, iż brak polityki jest najlepszą polityką". - A to jest niemądre. Powinniśmy mieć przyjętą strategię – strategię migracyjną i strategię integracyjną. Przede wszystkim, ile osób polskie usługi publiczne, system edukacyjny, polskie społeczności lokalne są w stanie skutecznie zintegrować - ocenił poseł Lewicy. Jak zaznaczył, dziś odpowiedzialność za integrację imigrantów w znacznej mierze spada na organizacje pozarządowe.

Polityk zapytany został, czy polska strategia powinna między innymi określić z jakich krajów będą przyjmowani migranci. Niektórzy twierdzą bowiem, że migranci z krajów islamskich integrują się trudniej niż ci z innych krajów.

- Przede wszystkim nie ma czegoś takiego, jak jedna grupa krajów islamskich. Są sytuacje, kiedy ludzie przyjeżdżają z krajów dręczonych przez wojnę, tutaj często jest niezbędna interwencja psychologiczna. Musimy być przygotowani na rzeczywistość, która się dzieje. Nie zarządzać strachem, tylko rzeczywistością - powiedział w RMF FM Adrian Zandberg.

W rozmowie z RMF FM Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem, odniósł się do kwestii relokacji uchodźców. - Lewica w kampanii nie będzie igrała z ksenofobią. To jest bardzo niebezpieczne narzędzie. Hipokryzję PiS-u należy piętnować, błędy robione przez rząd należy piętnować. Ja ostrzegam przed igraniem z ksenofobią, bo kilka partii centroprawicowych w Europie Zachodniej tego próbowało i zawsze zyskiwała brunatna, skrajna prawica - powiedział polityk.  

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Mirosław Oczkoś: Warto pamiętać, kto rozkręcił przemysł nienawiści
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Nie tylko Konfederacja współpracuje z AfD. Niemcy podpisali się pod projektami PiS
Polityka
Najnowszy sondaż "Rzeczpospolitej": Polacy nie chcą płacić więcej ministrom
Polityka
Ośmiu członków komisji ds. rosyjskich i białoruskich wpływów wciąż w wirówce ABW
Polityka
Co dalej z subwencją dla PiS? Kluczowe będą dwa najbliższe tygodnie