„Cała rodzina Nawalnych, w tym moi rodzice Julia, Dasza i Zachar, złożyła dziś pozew zbiorowy i jest zdeterminowana, by pójść aż do Trybunału Konstytucyjnego” – napisał polityk w poniedziałkowym poście na swoim  oficjalnym profilu na Twitterze, który jest prowadzony przez jego prawników i sojuszników.

Opozycjonista zauważa, że jako więzień "jak wszyscy inni" ma prawo "trzech długich wizyt trwających trzy dni i trzech krótkich wizyt trwających 4 godziny przez szybę rocznie, a także co najmniej sześciu rozmów telefonicznych”.

„Jestem skazańcem. I nigdy nie przestają mi przypominać, że jestem jak wszyscy inni. Ale w ciągu ostatniego roku miałem zero wizyt. Zero długich wizyt, zero krótkich wizyt i dwa telefony 11 miesięcy temu” – pisze Nawalny.

Nawalny przed groźbą radykalnego przedłużenia wyroku

47-letni Nawalny odsiaduje wyroki w sumie około 11 lat w kolonii karnej IK-6 w Melechowo, około 145 mil na wschód od Moskwy, za rzekome oszustwa które, jak twierdzi, zostały sfabrykowane, aby uciszyć jego krytykę prezydenta Rosji Władimira Putina.

Czytaj więcej

Rosja oskarży Nawalnego o terror, którego dopuszczał się siedząc w łagrze?

W zeszłym miesiącu rozpoczął się przeciwko Nawalnemu Nowy proces o domniemaną działalność „ekstremistyczną. Jeśli opozycjonista zostanie uznany za winnego, może to przedłużyć jego wyrok nawet o 30 lat. 

Uniewinnienia działaczy opozycji są w Rosji praktycznie niespotykane.