W poprzednią niedzielę podczas konwencji „Programowy Ul Prawa i Sprawiedliwości” prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że „od nowego roku” świadczenie 500 plus zmieni się w 800 plus.
Do tej obietnicy następnego dnia na spotkaniu z wyborcami w Krakowie odniósł się przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. - Nie trzeba być geniuszem matematyki, żeby to wyliczyć, że inflacja od momentu, kiedy 500+ stało się rzeczywistością polskiej rodziny z dziećmi spowodowała, że dziś, jeśli chcemy zrewaloryzować te 500+ tak, aby znaczyło tyle, ile w dniu, w którym zostało polskim rodzinom wypłacone, to właśnie mniej więcej tyle powinniśmy zaproponować waloryzacji - powiedział. - Żeby zamknąć licytację w tej kwestii, proponuję - i to jest to „sprawdzam” wobec Kaczyńskiego - żebyśmy przyjęli w głosowaniu jak najszybciej decyzję o waloryzacji 500+; dwa - żebyśmy zrobili to przed wyborami - oświadczył Tusk.
Premier Mateusz Morawiecki odrzucił tę propozycję. - Nasze propozycje są bardzo konkretne. Mamy rozpisany nasz program. Między okresem tej konwencji, która się właśnie zakończyła i konwencją wrześniową, którą zamkniemy, mamy sekwencję bardzo precyzyjnych propozycji, które będziemy ogłaszać i nie tańczymy do muzyki, którą zagra pan Donald Tusk, bo inaczej byśmy już dawno zbankrutowali - mówił w rozmowie z Polsat News.
Czytaj więcej
- Na populizm są dwa sposoby. Albo trzeba go przelicytować, albo poczekać, aż się skompromituje i przynajmniej część społeczeństwa zobaczy, że obie...
Prof. Andrzej Zybertowicz w niedzielę zwrócił uwagę w TVN24, że program 500+ „przyczynił się do pokoju społecznego, przyczynił się do spadku przestępczości w pewnych obszarach, a więc wytworzył lepsze warunku dla wzrostu gospodarczego”.
- Na pewno perspektywa konfliktów społecznych istnieje. W tym sensie pani posłanka (Izabela) Leszczyna zasygnalizowała rzeczywisty, społeczny problem. Transfery społeczne tę przestrzeń konfliktów łagodzą - mówił, nawiązując do słów polityk PO, która razem z nim uczestniczyła w programie „Kawa na ławę”.
- Natomiast mój osobisty punkt widzenia jest taki, że osobom, które są zamożne, nie powinien ten dodatek przyznawany być - dodał, wspierając w tej sprawie stanowisko PSL i europosła tej partii Krzysztofa Hetmana, kolejnego uczestnika programu. Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w tym tygodniu zapowiedział bowiem poprawkę dotyczącą waloryzacji 500+. PSL chce, by podstawowa, obecna wysokość świadczenia została utrzymana dla wszystkich, natomiast podwyżka do 800 zł była dostępna tylko dla osób pracujących. - Naszym zdaniem polityka rodzinna musi docenić aktywność zawodową, musi docenić tych, którzy płacą podatki, tych, którzy pracują – argumentował prezes partii.
Czytaj więcej
- To traktowanie polityki w ramach zagrywki, a nie odpowiedzialności wobec własnego społeczeństwa - powiedział Leszek Balcerowicz, były wicepremier...
Doradca prezydenta w TVN24 zauważył, że „ekipa rządząca słusznie się chwali najniższym w tym momencie bezrobociem w Unii Europejskiej (w istocie według Eurostatu drugim najniższym - 2,8 proc., tuż po Czechach - 2,6 proc.), tzn. że każdy naprawdę zdrowy człowiek chcący pracować tę pracę znajdzie”. - W tym kontekście moje osobiste stanowisko jest takie: rodzinom żyjącym w dostatku nie przyznawać dodatku, zachować oczywiście 500+ wszystkim potrzebującym, którzy to mieli, waloryzację dać tym, którzy wykazują pewną minimalną przedsiębiorczość - wyjaśnił prof. Andrzej Zybertowicz.