Reklama

"WP" usunął fragment wywiadu z Zełenskim. Zapytano o kontakty wywiadu z Prigożynem

Dziennik "Washington Post" usunął z wywiadu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim część dotyczącą kontaktów założyciela Grupy Wagnera C Jewgienija Prigożyna z wywiadem obronnym Ukrainy.
Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 446

Z wywiadu z Zełenskim, który został opublikowany na stronie "Washington Post" 13 maja, usunięto fragment z pytaniami o wyciek tajnych dokumentów USA, w którym była mowa o kontaktach Prigożyna z ukraińskim wywiadem.

Dziennikarze pytali ukraińskiego prezydenta o dokumenty, z których wynika, że wiedział o kontaktach funkcjonariuszy wywiadu z Prigożynem.

"To jest sprawa wywiadu (wojskowego - red.). Chcecie, żeby mnie sądzono za zdradę? To jest bardzo ciekawe, jeśli ktoś mówi, że macie dokumenty, albo jeśli ktoś z naszego rządu mówi o działalności naszego wywiadu, to chciałbym zapytać: z jakimi źródłami na Ukrainie macie kontakt? Kto mówi o działalności naszego wywiadu? Przecież to jest najpoważniejsze przestępstwo w naszym kraju. Z jakimi Ukraińcami rozmawiacie?" - pytał prezydent Ukrainy. 

W odpowiedzi dziennikarze "WP" zaczęli zapewniać Zełenskiego, że żaden z ukraińskich urzędników nie rozmawiał z nimi na ten temat. Twierdzili, że opierali się wyłącznie na wyciekłych dokumentach USA.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Prigożyn chciał ujawnić Ukrainie pozycje rosyjskich wojsk

Dziennikarze zacytowali fragment dokumentu, z którego wynika, że szef ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanow poinformował prezydenta o planie destabilizacji Mołdawii przy wykorzystaniu dwóch byłych najemników Grupy Wagnera.

W dokumencie jest też mowa o tym, że Budanow rzekomo oczekiwał od Rosjan wykorzystania szczegółów tajnych rozmów Prigożyna z ukraińskim wywiadem i spotkań z oficerami wywiadu w Afryce.

Zełenski kontynuował pytania, skąd dziennikarze posiadają takie informacje. - To sugeruje, że macie ludzi, którzy mają jakieś nagrania, albo macie dowody, albo macie cokolwiek. Robicie znowu to, co robiliście wcześniej. Publikujecie jakieś informacje, które nie pomagają naszemu krajowi - powiedział. - Czy waszym celem jest pomoc Rosji? W takim razie mamy różne cele - dodał.

O kontakty z ukraińskimi służbami zapytano Prigożyna. - Oczywiście, mogę potwierdzić tę informację. Nie mamy nic do ukrycia przed zagranicznymi służbami wywiadowczymi. Budanow i ja wciąż jesteśmy w Afryce - odpowiedział kpiąco.

Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Polityka
Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama