Przewrót w Sudanie. Armia otwiera korytarz humanitarny. Zginęły dziesiątki cywilów

W Chartumie wybuchły ciężkie walki między armią a oddziałami paramilitarnymi. Armia kontroluje pałac prezydencki, siedzibę dowództwa oraz lotnisko w stolicy kraju. Zginęło ponad 50 cywilów, w tym trzech pracowników ONZ.

Aktualizacja: 17.04.2023 14:23 Publikacja: 15.04.2023 18:37

Chartum

Chartum

Foto: AFP

W Sudanie doszło do rebelii paramilitarnych Jednostek Szybkiego Reagowania (RSF). Zarówno armia, jak i rebelianci twierdzą, że kontrolują pałac prezydencki, siedzibę dowódcy armii, a także stołeczne lotnisko i inne kluczowe miejsca w Chartumie, gdzie walki trwały przez całą noc.

Centralny Komitet Lekarzy Sudanu przekazał, że odnotował 56 zabitych cywilów, a także „dziesiątki zgonów” wśród sił bezpieczeństwa. Około 600 osób zostało rannych.

 BBC poinformowało, że wśród zabitych było trzech pracowników Światowego Programu Żywnościowego (WFP), organu ONZ, który dostarcza pomoc żywnościową zagrożonym społecznościom. WFP w konsekwencji zawiesiło działalność w Sudanie.

Walki toczyły się w stołecznych dzielnicach mieszkalnych. Według informacji agencji Reuters, doszło także do starć o dostęp do budynku telewizji państwowej.  Nad miastem latały wojskowe myśliwce, które atakowały rebeliantów RSF. Ciężką artylerię słychać było w Omdurmanie, który sąsiaduje z Chartumem i w pobliskim Bahri. Naoczni świadkowie donosili również o walkach w mieście Port Sudan nad Morzem Czerwonym, w Qadarif, Kesali i Kosti.

Dowódca Jednostek Szybkiego Reagowania, generał Mohamed Hamdan Dagalo, nazwał generała Abd al-Fataha al-Burhana przestępcą i oskarżył armię o próbę dokonania przewrotu. Mohamed Hamdan Dagalo dodał, że "przestępcy" zostaną postawieni przed obliczem sprawiedliwości. Rzecznik sudańskiej armii oświadczył, że odpowie ona na wszelkie "nieodpowiedzialne" działania. Zarzucił też niektórym politykom, że próbują wciągnąć armię do swoich rozgrywek.

Na polecenie władz firma telekomunikacyjna MTN zablokowała Internet w całym Sudanie.

Cywile uwięzieni w szkołach i meczetach bez dostępu do jedzenia, wody

Reporter z Chartumu, Haitham Ouit z Al Jazeery, powiedział, że wielu cywilów zostało uwięzionych w szkołach, meczetach i innych budynkach, ponieważ starają się trzymać z dala od toczących się starć między armią a RSF.

„Ludzie nie mają dostępu do żywności ani wody. Wielu wzywało pomocy, ponieważ pozostają uwięzieni od wczoraj, gdy rozpoczęły się walki” – powiedział Ouit.

Co najmniej 20 uczniów w wieku od pierwszej do ósmej klasy w Comboni Boys School w stolicy Chartumie zostało uwięzionych w budynku. - Rozmawiamy z rodzicami, aby dać im znać, że z dziećmi wszystko w porządku”– powiedział dyrektor Joseph Francis. - Rodzice nie mogli dotrzeć do Chartumu, ponieważ mieszkają poza miastem, a mosty łączące Omdurman i Bahari zostały zamknięte – wyjaśnił.

Francis powiedział, że UNICEF jest w kontakcie, aby spróbować pomóc ludziom. Co najmniej 17 pracowników jest również uwięzionych w szkole.

Sudański Czerwony Półksiężyc: szpitale są przytłoczone rosnącą liczbą rannych

Rzecznik sudańskiego Czerwonego Półksiężyca, Osama Othman Abubakr, powiedział, że szpitale w kilku obszarach dotkniętych walkami w Sudanie mają duże problemy z opanowaniem sytuacji, ponieważ liczba rannych wciąż rośnie. - Staramy się ewakuować rannych ludzi do innych obiektów, ponieważ szpitale w gorących punktach walk są przeciążone i nie mogą obsłużyć rosnącej liczby rannych – powiedział  telewizji Al Jazeera.

Czytaj więcej

Rosja zawarła porozumienie militarne z Sudanem. Będzie miała bazę w Port Sudan

Armia zgadza się na propozycję ONZ

W niedzielę późnym popołudniem armia poinformowała, że ​​„zgodziła się na propozycję ONZ dotyczącą otwarcia bezpiecznego przejścia humanitarnego”, w celu ewakuacji rannych i wyprowadzenia cywilów ze stref walki..

Korytarz miał funkcjonować przez 4 godziny, ale RSF zastrzegła w oświadczeniu, że obie strony zachowały swoje prawo do „reagowania w przypadku wykroczeń” drugiej strony.

Godzinę po uzgodnionej przerwie w centrum Chartumu w pobliżu lotniska nadal słychać było ciężkie strzały.

Medycy wciąż błagają o bezpieczne korytarze dla karetek pogotowia i zawieszenie broni w celu ewakuacji ofiar. Na ulicach jest zbyt niebezpiecznie, by ryzykować transport rannych.

Świat zaniepokojony

Szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell wezwał wszystkie strony konfliktu w Sudanie do natychmiastowego zaprzestania przemocy. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken wyraził głębokie zaniepokojenie nasileniem walk. Ostro potępił je też specjalny przedstawiciel ONZ w Sudanie, Volker Perthes. Także ministrowie spraw zagranicznych Chin, Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich wezwali do powstrzymania eskalacji walk. Egipt i Sudan Południowy wyraziły gotowość  pomocy w mediacjach między stronami konfliktu.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że eskalacja walk „jeszcze bardziej pogorszy i tak już niepewną sytuację humanitarną w kraju”. ONZ twierdzi, że jedna trzecia ludności Sudanu potrzebuje pomocy humanitarnej.

Na początku kwietnia po raz kolejny odłożono podpisanie porozumienia pomiędzy Tymczasową Radą Suwerenną Sudanu a przedstawicielami organizacji opozycyjnych, które zakłada utworzenie przejściowych władz cywilnych w kraju. Powodem była konieczność uzgodnienia harmonogramu włączenia jednostek specjalnych do sudańskich sił zbrojnych.

W Sudanie doszło do rebelii paramilitarnych Jednostek Szybkiego Reagowania (RSF). Zarówno armia, jak i rebelianci twierdzą, że kontrolują pałac prezydencki, siedzibę dowódcy armii, a także stołeczne lotnisko i inne kluczowe miejsca w Chartumie, gdzie walki trwały przez całą noc.

Centralny Komitet Lekarzy Sudanu przekazał, że odnotował 56 zabitych cywilów, a także „dziesiątki zgonów” wśród sił bezpieczeństwa. Około 600 osób zostało rannych.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Cichanouska: Jest ryzyko, że Zachód może porzucić Białoruś
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Donald Trump wskazał swojego kandydata na wiceprezydenta USA
Polityka
Tajne dokumenty w domu Trumpa. Sąd oddalił sprawę
Polityka
Zamach na Trumpa: Kreml z nadzieją czeka na pogorszenie sytuacji w USA
Polityka
Zamach na Donalda Trumpa. "Będzie z tego powodu brutalne śledztwo i ogromna awantura"
Polityka
Trump w pierwszym wywiadzie po zamachu: Wiedziałem, że świat patrzy