Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 414

Nawalny miał stracić w ciągu dwóch tygodni 8 kg wagi - alarmuje Jarmusz, która pisze o tym na swoim profilu na Twitterze.

"Nie wykluczamy, że w tym czasie Aleksiej Nawalny jest powoli podtruwany, zabijany powoli, aby nie przyciągało to wiele uwagi" - stwierdziła Jarmusz.

Według Jarmusz Nawalny "siedzi obecnie w karcerze, skarżąc się na ostry ból i nie otrzymując pomocy lekarskiej".

Czytaj więcej

Wojna trwa, ludzie Putina dobrze się bawią

W 2020 roku Nawalny miał zostać otruty z użyciem bojowego środka chemicznego, nowiczok (użycie tej substancji potwierdziły badania w zachodnich laboratoriach, nie potwierdzają tego natomiast Rosjanie). Podejrzewa się, że była to próba zabicia opozycjonisty przez rosyjskie służby, co sam Nawalny potwierdził rozmawiając z funkcjonariuszem FSB, podając się za doradcę byłego szefa FSB. Moskwa zaprzecza, jakoby miała coś wspólnego z tą sprawą.

Po próbie otrucia Nawalny trafił na leczenie do Niemiec, ale dobrowolnie wrócił do Rosji w 2021 roku, gdzie został aresztowany za naruszenie zasad warunkowego zawieszenia kary w związku ze skazaniem go za zdefraudowanie środków finansowych.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Nawalny, jako opozycjonista, zasłynął m.in. ujawniając skalę korupcji rosyjskich władz

Nawalny nie przyznaje się do żadnych stawianych mu zarzutów, twierdzi, że są one motywowane politycznie.

Według Jarmusz w nocy z piątku na sobotę, w związku z tajemniczą przypadłością Nawalnego, do kolonii karnej IK-6, w której siedzi opozycjonista, wezwano pogotowie.

Nawalny, jako opozycjonista, zasłynął m.in. ujawniając skalę korupcji rosyjskich władz. Dokument poświęcony Nawalnemu został w tym roku uhonorowany Oscarem.