Grupa posłów PiS 1 grudnia złożyła w Sejmie projekt ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022. Skierowany do prac w komisji administracji i spraw wewnętrznych projekt został 13 grudnia przez komisję odrzucony - za odrzuceniem projektu było wówczas 20 posłów, 17 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
"Komisja weryfikacyjna idzie do kosza. Opozycja wygrywa głosowanie podczas komisji administracji" - cieszył się w mediach społecznościowych poseł Dariusz Klimczak (PSL), przeciwnik projektu. Dzień później Sejm nie zgodził się jednak na odrzucenie projektu.
Czytaj więcej
Sejmowa komisja opowiedziała się za odrzuceniem projektu ustawy o państwowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Po...
We wtorek komisja ponownie zajęła się projektem, tym razem w trybie art. 46 ust. 2 regulaminu Sejmu, zgodnie z którym jeżeli Sejm odrzuci przedstawiony w sprawozdaniu komisji wniosek o odrzucenie projektu, projekt kieruje się do komisji, które rozpatrywały projekt, w celu ponownego rozpatrzenia.
Wnioski o odrzucenie projektu złożyły Koalicja Obywatelska, Lewica i Polska 2050. W głosowaniu komisja administracji i spraw wewnętrznych ponownie zarekomendowała odrzucenie projektu w sprawie powołania komisji weryfikacyjnej. Za takim rozwiązaniem było 20 posłów, 19 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Według zamierzeń wnioskodawców, których reprezentantem był Kazimierz Smoliński (PiS), komisja miałaby funkcjonować na zasadach podobnych jak tych w przypadku komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej. Komisja miała składać się z 9 członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm.
Pierwszy raport z prac komisji miał zostać zaprezentowany do 17 września 2023 r.