Reklama

Są „czerwone linie”, ale elastyczność też

Politycy PiS być może już wkrótce będą musieli ostatecznie rozstrzygnąć dylemat, który może zdecydować o przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej.
Są „czerwone linie”, ale elastyczność też

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Nie ma żadnych wątpliwości, że ostatnie kilka dni w polskiej polityce zdominowała tragedia w Przewodowie. Ale żelazna reguła polityki – co pokazały ostatnie lata – jest taka, że każde wydarzenie prędzej czy później schodzi z centrum politycznej agendy. Nie inaczej będzie i tym razem.

To zaś oznacza, że już wkrótce to sprawa KPO i unijnych funduszy wróci do centrum politycznej rozgrywki. W tym pytanie o to, czy PiS zdecyduje się na głosowanie bez poparcia Zbigniewa Ziobry, a z poparciem części opozycji (jak przy decyzji o zasobach własnych), jeśli okaże się, że aby odblokować unijne fundusze, będą potrzebne zmiany legislacyjne?

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama