O to, by Polacy mieli szansę wsparcia odbudowy historycznej budowli, która to inicjatywa miała być - według zapewnień wiceministra kultury Jarosława Sellina - "od lat wyczekiwana, wymarzona i żywa w sercach Polaków", wnioskowało Stowarzyszenie Saski 2018, założone w 2012 roku.

Czytaj więcej

Jakie są zagrożenia odbudowy Pałacu Saskiego

Formą zachęty do udziału w niej była możliwość odliczenia darowizny o podatku, którą to opcję zawarto w formularzu PIT, tworząc specjalną rubrykę na wpisanie kwoty przeznaczonej przez podatnika na odbudowę Pałacu.

Jak ustaliła Wirtualna Polska w całej Polsce w zbiórce na odbudowę Pałacu Saskiego wzięło udział 95 osób, ofiarując na ten cel 150 tys. złotych.

Zbiórka nie cieszyła się powodzeniem, mimo szeroko zakrojonej kampanii. W jej ramach m.in. "przeprowadzono badania opinii społecznej na temat odbudowy Pałacu, zorganizowano kampanię promującą odbudowę w mediach ogólnopolskich i lokalnych, wyprodukowano i wyemitowano w telewizji, internecie i na ulicznych ekranach spot o potrzebie odbudowy Pałacu, przez dwa tygodnie emitowano ten sam spot w sieciach kin, wyprodukowano we współpracy z TVP czteroodcinkowy serial dokumentalny o niezrealizowanych odbudowach w polskich miastach, stworzono bezpłatną aplikację na telefony umożliwiającą obejrzenie odbudowywanych obiektów w trójwymiarze i zapoznanie się z ich historią, wyprodukowano film dokumentalny pt. "Plac narodowej pamięci" o historii placu Piłsudskiego w Warszawie oraz – we współpracy z kanałem YouTube "Historia bez cenzury" – materiał edukacyjny o znaczeniu Pałacu Saskiego dla historii Polski".

"Wielokanałowa kampania", jak ją nazywa Ministerstwo Kultury, kosztowała ponad 3,2 mln zł. Pozostałe zlecenia, usługi prawne i działania marketingowe to kolejne 688 tys. zł -  wylicza Wirtualna Polska.

Portal pisze, że sprawami związanymi z odbudową zajmuje się państwowa spółka "Pałac Saski".

Prezes Jan Edmund Kowalski i wiceprezesi - Robert Cicirko i Robert Bernisz otrzymują wynagrodzenie stałe w wysokości "pięciokrotności średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat z zysku w IV kwartale poprzedniego roku".

W 2022 roku zarabiają więc po 31,1 tys. zł miesięcznie, przy czym z dodatkami ruchomymi członkowie zarządu mogą zarobić w bieżącym roku maksymalnie 560 tys. zł.

Sześcioro członków rady nadzorczej spółki Pałac Saski  (w 2022) zarabia od 6,2 tys. zł do 6,8 tys. zł miesięcznie.

Firma ma swoją siedzibę w biurowcu Centrum Królewska, gdzie wynajmuje kilkusetmetrowy lokal. W pierwszych tygodniach urzędowania, jak informował "Fakt" w ramach przetargu zorganizowanego z innymi instytucjami rządowymi poszukiwała dla siebie dwóch hatchbacków, SUV-a i pięciodrzwiowego samochodu z napędem elektrycznym. Koszt nieznany.

Do 2030 roku z budżetu państwa na odbudowę Pałacu Saskiego wyłożone zostanie 2 mld 453 mln zł. Zebrane w "narodowej zbiórce" fundusze stanowią niespełna 0,006 tej kwoty.