"Uszkodzenie rurociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 na wodach międzynarodowych na Morzu Bałtyckim budzi głębokie zaniepokojenie" - czytamy w oświadczeniu Rady Północnoatlantyckiej (North Atlantic Council, NAC), która jest najważniejszym organem decyzyjnym NATO.

W tekście zaznaczono, że wszystkie obecnie dostępne informacje wskazują, że do uszkodzenia gazociągów doszło w wyniku "celowych, niebezpiecznych i nieodpowiedzialnych aktów sabotażu", zaś wycieki "stwarzają ryzyko dla żeglugi" i powodują "znaczne szkody dla środowiska". "Wspieramy dochodzenia prowadzone w celu ustalenia przyczyn szkody" - oświadczyła NAC.

Czytaj więcej

Wpis Sikorskiego o wycieku z Nord Stream. Horała: Katastrofalna głupota

"Jako sojusznicy zobowiązaliśmy się do przygotowania, odstraszania i obrony przed wykorzystywaniem energii i innych taktyk hybrydowych do wywierania nacisku przez podmioty państwowe i niepaństwowe. Każdy celowy atak na infrastrukturę krytyczną sojuszników spotka się ze zjednoczoną i zdeterminowaną reakcją" - czytamy.

"Sabotaż rurociągów Nord Stream budzi głębokie zaniepokojenie" - napisał na Twitterze sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zadeklarował, że Sojusz jest zaangażowane w odstraszanie i obronę przed atakami hybrydowymi.

Czytaj więcej

Kolejny wpis Sikorskiego o wycieku z Nord Stream. "Stawiam robocze hipotezy"

W ostatnich dniach na Morzu Bałtyckim na wodach międzynarodowych w pobliżu Bornholmu doszło do łącznie czterech wycieków gazu z dwóch gazociągów - Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Przyczyny tych zdarzeń są badane. Według premier Szwecji Magdaleny Andersson, do wycieków nie doszło w sposób naturalny. Niemiecki "Spiegel" podał, że CIA ostrzegała rząd Niemiec, że może dojść do ataku na gazociągi Nord Stream. Wzywając do przeprowadzenia niezależnego dochodzenia szef polskiego MSZ Zbigniew Rau oświadczył, iż nie można wykluczyć, że katastrofa została spowodowana przez człowieka.