Kaczyński zapowiedział, że wygrana PiS w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych jest możliwa, bez względu na to, czy "oni (opozycja - red.) się zjednoczą od Sasa do Lasa, czy się nie zjednoczą". Ale żeby się to udało, mówił prezes, trzeba walczyć z "gigantycznym kłamstwem i przemalowywaniem się".

- Trzeba się nie dać oszukiwać - mówił Kaczyński.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Jacek Kurski i wiara w wybory

Prezes partii rządzącej zapowiedział, że w walce o "uczciwe wybory" Zjednoczona Prawica przygotuje projekt ustawy zmieniającej sposób liczenia głosów, "aby był on bardziej transparentny". Ponadto rządzący chcą wprowadzić "różne rygory", aby "nie można było robić różnych brzydkich rzeczy", bo, jak powiedział Kaczyński "z pewnym sceptycyzmem patrzymy na wyniki niektórych wyborów, w szczególności samorządowych".

- My nikogo nie namawiamy, żeby nam przy liczeniu pomagał, my chcemy, żeby było to uczciwie policzone - mówił prezes.

Spotkanie w Oleśnicy było kolejnym, podczas którego Kaczyński mówił o konieczności "ochrony wyborów". rządzący chcą stworzyć "korpus ochrony wyborów", który ma polegać na tym, że w każdej z około dwudziestu kilku tysięcy komisji "będą dwie osoby od nas" - jak mówił.

- My mamy prawo wybrać władze. I to musimy przeprowadzić w praktyce, jestem przekonany, że uczciwe wybory wygramy my, a jeśli my wygramy, to wygra Polska - powiedział Kaczyński.