Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 192

Protest na Placu Wacława w centrum miasta odbył się dzień po tym, jak rząd przetrwał głosowanie o wotum nieufności, mimo zarzutów opozycji o bezczynność wobec inflacji i cen energii.

- Celem naszej demonstracji jest żądanie zmian, głównie w  kwestii cen energii, zwłaszcza energii elektrycznej i gazu, które tej jesieni zniszczą naszą gospodarkę – powiedział w rozmowie z portalem informacyjnym iDNES.cz współorganizator wydarzenia Jiri Havel.

Organizatorzy demonstracji z wielu skrajnie prawicowych i marginalnych grup politycznych, w tym partii komunistycznej, twierdzą, że Czechy  powinny być neutralne militarnie i podpisywać bezpośrednie kontrakty z dostawcami gazu, w tym z Rosją.

Premier Petr Fiala, który przewodzi centroprawicowej, pięciopartyjnej koalicji, powiedział w sobotę serwisowi CTK, że protestującym nie leży na sercu dobro kraju.

- Protest na Placu Wacława został zorganizowany przez  siły prorosyjskie, bliskie skrajnych stanowisk, sprzecznych z interesami Czech – powiedział.