Norbert Kaczmarczyk wziął ślub w sobotę w kościele pod wezwaniem Świętej Anny - Matki Najświętszej Maryi Panny w Bobinie w województwie małopolskim. Jak piszą media, parze młodej wyprawiono wesele na 500 osób. Wśród zaproszonych osób byli m.in. prominentni politycy Solidarnej Polski - minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i europosłanka Beata Kempa. Według relacji, na wystawnej imprezie wystąpił zespół Bayer Full.

Uwagę mediów i polityków opozycji przyciągnął prezent ślubny przekazany młodej parze. Poseł Platformy Obywatelskiej Marek Sowa zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak przedstawiciele dystrybutora maszyn rolniczych wręczają wiceministrowi i jego żonie kluczyki do ciągnika rolniczego wysokiej klasy oraz plastikowy traktor-zabawkę. "Życzymy bezawaryjnej pracy i jak najwyższych plonów" - mówi jedna z osób składających życzenia. Na filmie widać, że minister oblał ciągnika szampanem, a następnie maszynę poświęcił ksiądz. Później Norbert Kaczmarczyk w towarzystwie swego brata odbył krótką przejażdżkę nowym traktorem.

"Prezent dla wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka w rządzie PiS za 1,5 miliona złotych! Ci to się potrafią bawić!" - skomentował Marek Sowa. "Zabawa zabawą, ale państwo musi działać! Rozumiem, że CBA i KAS od wczoraj kontrolują wiceministra Kaczmarczyka i jego brata. Występ w reklamie dealera traktorów ma zapewne swoją cenę i to musi zostać sprawdzone przed odpowiednie służby!" - dodał w kolejnym wpisie.

Czytaj więcej

Co z nawozami? Kowalczyk: Ja i Sasin pracujemy nad systemem, mamy już jakieś tam pomysły

"Kto nie dostał ciągnika za 1,5 mln zł w prezencie ślubnym, niech rzuci kamieniem. W Wody Polskie" - napisał z kolei europoseł Bartosz Arłukowicz.

"Myślę, że Pan Norbert Kaczmarczyk po swoim weselu będzie miał kaca do końca świata... Co nie wyklucza oczywiście prokuratora i urzędu skarbowego w praworządnej Polsce" - komentował Cezary Tomczyk z PO.

To przekazanie traktora parze młodej miało charakter wyłącznie symboliczny.

Konrad Kaczmarczyk

W czwartek Norbert Kaczmarczyk udostępnił w mediach społecznościowych rozmowę swego brata, Konrada, z "Kurierem Tarnowskim". W wywiadzie tym brat polityka mówi, że w rodzinnym gospodarstwie hodowano 2000 świń, produkowano tytoń, warzywa i zboża. "Dzisiaj stawiamy na soję (500 ha), słonecznik (300 ha) i pszenicę ozimą (200 ha)" - dodaje Konrad Kaczmarczyk.

Brak wiceministra odnosi się też do wesela, ciągnika rolniczego i nagrania, które krąży po internecie. - Wyraziłem zgodę na ten film, ponieważ to formuła promocyjna firmy sprzedającej, stosowana u wszystkich jej klientów. To przekazanie traktora parze młodej miało charakter wyłącznie symboliczny, oznaczający udostępnienie go do użytku na ich gospodarstwie. To ja za niego zapłaciłem i jestem cały czas jego właścicielem - mówi.

- Mój brat był tego dnia na urlopie, to był jego czas prywatny i miał swój najważniejszy dzień w życiu, jakim jest ślub. Zbijanie na tym kapitału politycznego przez wielu ludzi jest nie na miejscu - dodaje. Brat polityka klubu PiS zaznacza przy tym, że posiada 1000 hektarów ziemi pod uprawę, a zakup traktora, "niewątpliwie dotkliwy finansowo" traktuje jako "konieczną inwestycję w gospodarstwo".