Prezes Prawa i Sprawiedliwości, w przeszłości szef rządu, od jesieni 2020 r. jest wicepremierem. Jarosław Kaczyński stoi na czele Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. W ubiegłym tygodniu szef KPRM Michał Dworczyk mówił w Radiu Zet, iż wszystko wskazuje na to, że zbliża się moment odejścia Kaczyńskiego z rządu. Swoje odejście z gabinetu zapowiadał także prezes PiS.

We wtorek sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski pytany na antenie TVP, kiedy Jarosław Kaczyński opuści rząd i przestanie kierować Komitetem Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych powiedział, że "dzisiejszy dzień może być w tym kontekście dosyć istotny". Na godz. 13:00 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zwołano konferencję prasową z udziałem Kaczyńskiego oraz szefa i wiceszefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Czytaj więcej

Kaczyński: Nie wiem, czy Niemcy chcą się zbroić przeciw Rosji, czy przeciw nam

Na konferencji Kaczyński i ministrowie przedstawili założenia ustawy o ochronie ludności, która, jak mówił wicepremier, jest "elementem prac i dorobku Komitetu ds. Bezpieczeństwa". Po tym, jak projekt został zaprezentowany, dziennikarze mieli możliwość zadawania pytań. Prezes PiS został poproszony o potwierdzenie informacji o tym, że odchodzi z rządu oraz że wybory samorządowe zostaną przesunięte, - Różne informacje krążą, proszę o cierpliwość. Dziękuję bardzo - uciął Jarosław Kaczyński. Dopytywany dodał: -Ja mogę powiedzieć tak: jeszcze raz bardzo proszę o cierpliwość, to jest naprawdę świetna cecha, nawet u dziennikarzy. Dziękuję bardzo.

Na pytanie dotyczące wyborów samorządowych prezes PiS nie odpowiedział.

Czytaj więcej

Kaczyński: W pewnych mediach widzimy rosyjskie standardy

- Ja przyszedłem do rządu z różnego rodzaju koncepcjami - mówił później Kaczyński dodając, że głównym konkretem była ustawa o obronie ojczyzny. Odnosząc się do zapowiedzianej we wtorek ustawy zaznaczył, że główne prace toczyły się w MSWiA. - Bo Komitet (ds. Bezpieczeństwa) sam przez się tego rodzaju możliwości nie ma i nie powstał po to, żeby mnożyć byty, tylko po to, żeby była pewna koordynacja i pewne, mocne, nie ukrywam, polityczne poparcie dla rozwiązań, które były potrzebne, a które napotykały na różnego rodzaju trudności - dodał.

Wicepremier został też zapytany, czy odchodząc z rządu będzie "usatysfakcjonowany wykonaniem swojej misji". - Jeżeli chodzi o cele merytoryczne, to ja rzeczywiście - wydaje mi się - wykonałem to, co miało być wykonane, ale państwo tutaj mówią o czymś, co jest przyszłe i niepewne, mówię o tym odejściu, Rozumiem, że państwo by bardzo chcieli, żeby rząd został nie wiem czy wzmocniony, czy zubożony - to państwa ocena - przez moją nieobecność, ale proszę o cierpliwość - odpowiedział.