Reklama

Patryk Jaki: Niektóre kamienie milowe wyglądają jak kamienie na szyję

Decyzja ws. dodatkowych kamieni milowych została podjęta ponad naszymi głowami - powiedział Patryk Jaki, eurodeputowany z Solidarnej Polski. - Myśmy nie wiedzieli, że w ogóle jakieś warunki dodatkowe są negocjowane i to wymaga rozmowy w rządzie - ocenił.
Patryk Jaki: Niektóre kamienie milowe wyglądają jak kamienie na szyję

Foto: European Union 2022 - Source : EP/ Philippe STIRNWEISS

qm

Komisja Europejska zaakceptowała Krajowy Plan Odbudowy, który przewiduje dla Polski 35,4 mld euro: 23,9 mld w dotacjach, 11,5 mld w pożyczkach. Pieniądze te, inaczej niż klasyczne fundusze polityki spójności, są przeznaczone nie tylko na inwestycje, ale też na reformy. Ich wypłata będzie następowała nie na podstawie dostarczonych faktur, ale zrealizowanych reform i osiągniętych celów.

Polska ma planie zapisanych 49 reform i 53 inwestycje. Plan obejmuje sześć dziedzin: energię, mobilność, cyfryzację, konkurencyjność, opiekę zdrowotną i jakość inwestycji. Pod presją KE Polska wpisała trzy kamienie milowe odnoszące się do reformy sądownictwa. Pierwsze dwa muszą być zrealizowane do końca czerwca i przewidują likwidację Izby Dyscyplinarnej SN i powołanie w jej miejsce nowego organu, który spełniałby warunki bezstronności, oraz stworzenie systemu dla ukaranych wcześniej sędziów, który dawałby im prawo od odwołania się od wyroków i przeglądu sprawy przez inny sąd w terminie maksimum roku.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Kaczyński wybrał Ziobrę zamiast von der Leyen

- Sytuacja wygląda tak, że formalnie ten plan jest zatwierdzony, ale posłowie naciskają, żeby tych pieniędzy nie otrzymywać. Mamy do czynienia z czymś, o czym nie wiedzieliśmy. Potrzebna jest bardzo poważna rozmowa w koalicji - komentował w rozmowie z Radiem Maryja Patryk Jaki.

Eurodeputowany stwierdził, że wątpliwości Solidarnej Polski dotyczą kamieni milowych. Według Jakiego z niektórymi z nich „trudno się pogodzić, bo one wręcz wyglądają jak kamienie na szyję, a nie kamienie milowe”. - I to wymaga bardzo poważnej rozmowy również wewnątrz naszego rządu. (...) Problem rzeczywiście jest, bo decyzja co do tych dodatkowych kamieni milowych została też podjęta ponad naszymi głowami - mówię tu o środowisku Solidarnej Polski - powiedział Jaki.

Reklama
Reklama

- Myśmy nie wiedzieli, że w ogóle jakieś warunki dodatkowe są negocjowane i to wymaga rozmowy w rządzie. Natomiast ja bym chciał, żebyśmy najpierw przeprowadzili tę rozmowę wewnątrz, a potem na zewnątrz - podkreślił. - Mam świadomość tego, jak trudna jest w ogóle sytuacja w tej chwili - zewnętrzna i to, że przecież alternatywą dla naszych rządów są ludzie, którzy już zgodzili się bez żadnego problemu na federalizację Europy - dodał.

Czytaj więcej

„Jeśli PiS zmieni tylko nazwę Izby Dyscyplinarnej, a nie sędziów, to KE nie wyśle ani jednego euro”

Eurodeputowany przekonywał, że „Solidarna Polska zawsze była i jest po to, aby pilnować polskich interesów w koalicji, aby upominać się też o wyborców konserwatywnych, ale też o taki interes Polski, który byłby inaczej rozumiany, niż tylko chodzenie w tym głównym nurcie europejskim”. - Po to jesteśmy, żeby tego pilnować. I tak jak mówiłem, będziemy chcieli mocnej dyskusji w rządzie na ten temat - zapowiedział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama