Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował we wtorek, że władze Białorusi planują zwiększyć liczebność białoruskiej armii do 80 tys. ludzi. Wszystko ma się odbywać w ramach zainicjowanego ostatnio przez Aleksandra Łukaszenkę utworzenia południowego okręgu wojskowego. Przed agresją Rosji na Ukrainę całą uwagę Mińsk kierował na granicę z państwami NATO, przede wszystkim z Polską.
Obecnie siły zbrojne dziewięciomilionowej Białorusi to około 65 tys. ludzi, z czego około 20 tys. stanowi personel administracyjny i zaplecze techniczne wojska. Z doniesień Kijowa wynika więc, że Łukaszenko potrzebuje 15 tys. ludzi, którzy mają zasilić szeregi jego armii. A to będzie nie lada wyzwanie.