Wiceminister finansów był pytany o doniesienia, że w resorcie finansów przyznano prawie 1,5 mln zł nagród za wdrażanie "Polskiego Ładu" - reformy podatków, którą Soboń obecnie zmienia, w związku z licznymi błędami w przyjętych rozwiązaniach.

- Dokładnie nie wiem ile przyznano nagród poszczególnym pracownikom. Przyznaje się nagrody w ministerstwach za różne działania - odparł Soboń.

- Ci ludzie pracowali nad tym projektem. I w dużej mierze, nawet po tych moich korektach, ten projekt jest, jeśli chodzi o kierunek, utrzymany - zaznaczył wiceminister finansów.

Czytaj więcej

Rząd łata Polski Ład. Zyskają zarabiający do 18 tysięcy, stracą samorządy

Jednocześnie Soboń stwierdził, że "tych błędów było zbyt dużo". - I gdyby to ode mnie zależało, to tych nagród by nie było - zaznaczył.

- Ja za to nie odpowiadam. Przyszedłem do ministerstwa pod koniec stycznia i mogę odpowiadać tylko za to - dodał.

Przyznaje się nagrody w ministerstwach za różne działania

Artur Soboń, wiceminister finansów

Soboń był następnie pytany czy - być może - teraz urzędnicy dostaną nagrody za poprawianie "Polskiego Ładu".

- Nie ma czegoś takiego jak nagrody za naprawę "Polskiego Ładu". Jeśli pracownicy są dodatkowo obciążeni pracą, dostają jakieś dodatki - odpowiedział.

- Naturalne jest, że nagradza się za wyniki i motywuje się odpowiednimi środkami - podsumował.