- Polacy powinni uczynić wszystko, jako obywatele, jako wyborcy, by ten rząd mógł kontynuować swoją misję. Ale to zależy także od nas - mówił w sobotę Jarosław Kaczyński, zapowiadając objazd po kraju polityków PiS. To „stara, wypróbowana metoda” - podkreślił.

Prezes PiS zapowiedział m.in. opanowanie inflacji, ale nie wskazał konkretnego rozwiązania. - Nie będę tutaj przedstawiał żadnych scenariuszy, terminów. Bo naprawdę nikt odpowiedzialny, nawet wśród najlepszych ekonomistów, nawet wśród noblistów, nawet oni nie potrafią, a cóż prosty polityk – stwierdził. - Wiem jedno, inflację opanujemy i mam nadzieję, że nie będzie to jakiś termin bardzo odległy. Musimy to uczynić, bo perspektywa Turcji, 60 proc. inflacji, dla gospodarki, gospodarstw domowych jest naprawdę straszliwie niszcząca – kontynuował.

Czytaj więcej

Kaczyński ogłosił mobilizację PiS. Na konwencji PiS wystąpił tylko prezes

„Kaczyński ogłosił, że będzie dużo jeździł po Polsce. Nie powiedzieli mu jeszcze, po ile jest benzyna” - skomentował na Twitterze przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Z kolei zdaniem Jana Grabca, rzecznika PO, „Kaczyński postawił na kłamstwa”. „Chwali się gazoportem choć od projektu, do ostatniej śrubki zbudował go rząd PO. Chwali rząd za pandemię gdy to w Polsce było najwięcej zgonów nadmiarowych w Europie. Do tego śmieje się z inflacji, bo rząd »ma guzik«. No to czemu go nie wciskacie?” - pytał. Ocenił ironicznie, że z przemówienia Kaczyńskiego Polska wyłania się jako „kraj mlekiem i miodem płynący”. „Jak na X zjeździe PZPR” - stwierdził.

„Kaczyński postanowił wziąć przykład z Tuska i ruszyć w Polskę. Ostrzegam, że łatwo nie będzie powtarzać rządowych bajek. Chyba, że będą zwozić autokarami samych działaczy” - dodał Grabiec. Wtórował mu europoseł Andrzej Halicki. „Panie Kaczyński, jeszcze raz: Wy nie macie swoich pieniędzy. Całą propagandę finansujecie z pieniędzy Polaków. I oddacie je Polakom. Dosięgnie Was prawo i sprawiedliwość i żaden prezydent was nie ułaskawi” - napisał na Twitterze.

Politycy Lewicy zwracali natomiast uwagę, że w przemówieniu Kaczyńskiego zabrakło konkretów. „Dziś odbywają się w Polsce dwie konwencje” - zauważył Krzysztof Śmiszek, zwracając uwagę, że równolegle z przemówieniem Kaczyńskiego w Markach, we Wrocławiu odbywała się konwencja Lewicy „Europa równych szans”. „Jedna dla równości i sprawiedliwości, dla pokoju i Europy. Druga dla nacjonalizmu i zaściankowości, dla wykluczenia i nienawiści. Wybór jest prosty” - stwierdził Śmiszek.

Czytaj więcej

Budka: Na konwencji PiS usłyszymy festiwal obietnic od niewiarygodnych ludzi

„Kapiszonem” nazwała wydarzenie, zorganizowane przez PiS, posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. „Czuć, że powietrze uchodzi ze sztucznie napompowanego balonika” - komentowała. Według Krzysztofa Gawkowskiego, wiceprzewodniczącego Nowej Lewicy, „konwencja PiS to zebranie sytych kotów uwłaszczonych na państwie, którzy nie dostrzegają problemów w Polsce i marzą jak utrzymać władzę aby dalej kraść”.

Z kolei Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, zwrócił uwagę, że „wyliczając »sukcesy« rządu prezes Kaczyński pominął edukację, w tym sytuację nauczycieli”. „A to właśnie dobra edukacja zadecyduje o przyszłości Polski a nie kolejne 13,14 czy 15 »emerytury« lub kolejne »udane« inwestycje, Ostrołęka, CPK, czy Mieszkanie Plus”.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ