- Wydaje się, nie chcę zapeszać, że wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku, że wkrótce cała ta sytuacja się naprostuje, wszelkie niejasności. Widać dobrą wolę z każdej stron - mówił o rozmowach na temat reformy Sądu Najwyższego, która miałaby doprowadzić do likwidacji Izby Dyscyplinarnej oraz odblokowania środków z Funduszu Odbudowy dla Polski. Swoje wątpliwości wobec projektu zmian w prawie autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy, który miała przychylnie przyjąć Bruksela, zgłaszała w ostatnim czasie Solidarna Polska.

- Bardzo zależy mi na dobrym losie polskiej prawicy, ponieważ polska prawica wprowadza ustawy, na które się z nimi umówiłem - zaznaczył Kukiz.

Czytaj więcej

Senator PiS: Mamy szczęście - mamy wspaniałego lidera, Kaczyńskiego

Czy to oznacza, że PiS i Solidarna Polska porozumiały się co do tzw. testu bezstronności sędziego, który zapisano w projekcie prezydenta?

- Dla mnie ważniejszą sprawą, niż stanowisko Brukseli, jest dogadanie się wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Widzę z satysfakcją, że jakiś kompromis na linii (Mateusz) Morawiecki - Andrzej Duda - (Zbigniew) Ziobro jest już chyba wypracowany, dopracowany. Ja nie chcę tego tematu rozwijać, mnie on bezpośrednio nie dotyczy. Nie chciałbym powiedzieć za dużo, albo za mało. Odnoszę wrażenie, że wszystko idzie w dobrą stronę w ramach Zjednoczonej Prawicy i Bruksela nie będzie miała pretekstu, ku temu, by zakwestionować ten kompromis, który zostanie w Polsce osiągnięty, po prawej stronie - odparł Kukiz.

- Ja troszkę inaczej podchodzę do reformy sądownictwa: ono bezwarunkowo wymaga reformy, ale jestem zwolennikiem koncepcji reformy oddolnej sądownictwa, nie rozpoczynania tej pracy od góry. Bo przebić się przez tą sitwę będzie bardzo trudno. Ona jest tak scementowana, że to liczenie na szybkie uporządkowanie i doprowadzenie, by wymiar sprawiedliwości był sprawiedliwy, to było zbyt daleko idące marzenie - kontynuował polityk. 

Sądownictwo bezwarunkowo wymaga reformy, ale jestem zwolennikiem koncepcji reformy oddolnej sądownictwa

Paweł Kukiz, lider Kukiz'15

- Ja uważam, że taki proces reformy będzie trwał co najmniej dekadę. Rozpocząć trzeba od sędziów pokoju - wybieranych przez obywateli sędziów, prawników, którzy będą rozstrzygali najprostsze spory. Po zakończeniu sześcioletniej kadencji tych sędziów KRS powinien wskazywać spośród nich, w pierwszej kolejności, sędziów do instancji wyższych - dodał.

- Muszą ci sędziowie pokoju być uchwaleni do końca roku, i tyle, bo to jest jeden z kluczowych punktów naszej umowy (z PiS). Oprócz tego powstanie mały zespół, w którym razem z Ministerstwem Sprawiedliwości będziemy szlifować tę ustawę (ws. sędziów pokoju - red.) do końca. I powstanie podobny zespół ds. ustawy o broni i amunicji oraz próby powrotu do koncepcji strzelnica w każdym powiecie, by mentalnie zremilitaryzować polskie społeczeństwo, które zostało mentalnie rozbrojone - dodał Kukiz, którego z PiS łączy porozumienie o współpracy, mimo że formalnie Kukiz'15 nie wchodzi w skład koalicji rządowej.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ