Minister Schreiber w porannej rozmowie w RMF FM przekonywał, że proces negocjacji z Komisją Europejską, dotyczący Krajowego Planu Odbudowy „został zamknięty, zakończony”. - Musimy to przegłosować w momencie, kiedy mamy większość. Opozycja głosuje przeciwko KPO. To jest nie tylko Krajowy Plan Odbudowy, ale także kompromitacja Platformy Obywatelskiej. O tym też moglibyśmy długo opowiadać - przekonywał minister-członek Rady Ministrów, a także przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz sekretarz Rady Ministrów.

W Radiu Wrocław do wypowiedzi Schreibera odniósł się Tomasz Siemoniak. - Szkoda komentować. Po prostu są to tacy PiS-owscy ministrowie, którzy niewiele wiedzą, niewiele umieją, swoją rację istnienia w polityce budują na tym, że trzeba atakować Platformę, Donalda Tuska - ocenił.

Czytaj więcej

Jest porozumienie PiS z KE, nie ma z Solidarną Polską? "Czasem też tak bywa"

- O tym, że jest gotowe KPO i zatwierdzone, to słyszymy od tygodni. Nawet był taki minister (rozwoju i technologii Piotr) Nowak, który powiedział: już jest zaakceptowane. Za chwilę przestał być ministrem. Więc to jest taka gadanina ludzi, którzy nie wiadomo czym w tym rządzie się zajmują. Rekordowa liczba ministrów, wiceministrów. Ja w gruncie rzeczy nie wiem, czym pan Schreiber i inne osoby się zajmują, poza tym, że chodzą do mediów i chcą się przypodobać prezesowi (PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu - red.), atakując Platformę czy opozycję. To jakiś nonsens - mówił wiceprzewodniczący Platformy.

Zdaniem byłego szefa MON „rząd stał się zbiorem jakichś takich rzeczników, którzy bez przerwy tylko biegają i atakują opozycję, zamiast pracować”. - To niech załatwią ten plan odbudowy, jak to takie proste jest - zaapelował.

Siemoniak przypomniał, że problemem w zatwierdzeniu KPO jest „konflikt w obozie rządzącym, minister (sprawiedliwości Zbigniew) Ziobro, który blokuje prace nad zlikwidowaniem Izby Dyscyplinarnej, co proponuje prezydent (Andrzej) Duda”. - Przecież to nie opozycja nawet. Mamy swoje projekty, lepsze, ale to przecież jest projekt prezydenta Dudy. I miesiące to wszystko trwa. Polska jest chyba już na samym końcu państw, które po prostu tych pieniędzy, tych miliardów nie dostały - zwrócił uwagę wiceszef PO.