Gramatyka był czy Polska 2050 poprzez wniosek prezydenta, który zakłada likwidację Izby Dyscyplinarnej (SN).
- W tym stanie projekt nie nadaje się on do uchwalenia. Oczywiście nie wykluczamy dalszej pracy nad tym projektem i wnoszenia daleko idących poprawek, ale w tym stanie - wniosek prezydenta - nie uzyska naszego poparcia. Mamy pewne warunki "brzegowe", bez których nie wyobrażamy dalszej pracy - teraz jest czas, żeby porozmawiać - stwierdził poseł Polski 2050.
Głównym problemem tego projektu jest to, że w dalszym ciągu widzi on tzw. neosędziów, czyli sędziów powołanych przez upolityczniony KRS
Polityk przedstawił następnie niedociągnięcia, które widzi w propozycji prezydenta.
- Doceniamy tą inicjatywę, ale mamy różne spojrzenie na Izbę Dyscyplinarną. Uważamy - podobnie jak wszystkie sądy, które wypowiadały się na ten temat - że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem i nie wystarczy zmiana jej nazwy. Głównym problemem tego projektu jest to, że w dalszym ciągu widzi on tzw. neosędziów, czyli sędziów powołanych przez upolityczniony KRS. Oczywiście można powołać izbę, która będzie osądzała takie przypadki, tzw. Izbę Odpowiedzialności Zawodowej, ale nie wyobrażamy sobie, żeby w kształt tego ciała mogły wchodzić osoby, które w myśl orzecznictwa ETCP po prostu nie są sędziami - zaznaczył poseł.
Czytaj więcej
W czwartek prezydent Andrzej Duda powołał nowego prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, którym został Jacek Chlebny, a także prezesa Izby Kontr...
Gramatyka skomentował także pracę Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, która zajmuje się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu prezesowi NIK-u, Marianowi Banasiowi.
- Widzę tam masę nieprawidłowości, zaczynając od tego, że pełnomocnik pana prezesa Mariana Banasia nie został w ogóle wpuszczony na posiedzenie komisji. Posiedzenie komisji zostało zorganizowane w sali do której nikt nie mógł wejść. Posłowie nie mogli wejść na posiedzenie komisji - na moich oczach zatrzymano posłankę Krystynę Skowrońską - mówił poseł.