Reklama

Rolnicy z Agrounii blokują drogi. "Stop drożyźnie, stop pisowskiej propagandzie"

- Polskie rolnictwo zaczyna umierać. Rząd nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie godzimy się na to, dlatego wychodzimy na drogi wykrzyczeć wszystkie nasze problemy - powiedział Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, która w środę organizuje pikiety i blokady dróg w całej Polsce.

Publikacja: 09.02.2022 09:53

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

zew

W kilkudziesięciu miejscach w Polsce rolnicy blokują dziś drogi. - Walczymy pod jednym hasłem: nie będziemy umierać w ciszy - powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak. - Nie damy zamilczeć problemów z polską żywnością, z polskim rolnictwem - dodał.

- Polskie rolnictwo zaczyna umierać, dogorywać. Polski rząd nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie godzimy się na to, dlatego wychodzimy na drogi wykrzyczeć wszystkie nasze problemy - mówił Kołodziejczak w miejscowości Wróblew w woj. łódzkim.

- Mówimy głośno: stop drożyźnie. Mówimy "nie", by spółki Skarbu Państwa dorabiały się na ciężkiej pracy Polaków. Mówimy jasno: nawóz, energia, paliwo - bez marży spółek państwowych. Wy nie musicie zarabiać, już się wystarczająco dużo nachapaliście - stwierdził.

Czytaj więcej

Kołodziejczak: VAT 0 proc. na nawozy? Nasz postulat, rząd się ugiął

- Mamy też kolejny przekaz: przestańcie kłamać. Stop tej pisowskiej propagandzie we wszystkich mediach, stop temu gadaniu polityków, którzy ciągle starają się wykrzyczeć, że jest dobrze, kiedy jest tak źle - kontynuował.

Reklama
Reklama

- Mówimy też jasno: "nie" dla Zielonego Ładu w takiej konstrukcji. To kolejna forma zabijania polskiej produkcji żywności - podkreślił.

Michał Kołodziejczak przekonywał, że "mało kto zdaje sobie sprawę, jakie konsekwencje będzie niosło za sobą wprowadzenie tych zapisów Zielonego Ładu, na które zgodził się ten pisowski rząd". Lider Agrounii mówił, że rządzący "w Polsce mówią, że się na nic nie zgadzają, a za granicą wszystko przyklepują i dokładają rękę". - To oznacza 20 proc. mniej żywności w kraju, to oznacza 50 proc. mniej sadów, to oznacza 25 proc. mniej truskawek w naszym kraju, to oznacza mniejszą hodowlę, to oznacza też przywożenie żywności z zagranicy, śmieciowej żywności - mówił.

- Żywność staje się najdroższą walutą świata. Dziś żywność to najdroższe naboje świata. Stoimy przed wojną, która może być na Ukrainie, ale może być także w Polsce. Musimy powiedzieć jasno: suwerenność żywnościowa naszego kraju - tego się domagamy - powiedział.

Kołodziejczak oświadczył, że rolnicy domagają się pilnego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż: Polacy zmęczeni sporem na linii prezydent–premier. Mówią jednym głosem
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama