Reklama

Alternatywa dla Niemiec coraz mniej atrakcyjna

Im bliżej wrześniowych wyborów do Bundestagu, tym większe emocje związane z AfD, nową gwiazdą niemieckiej sceny politycznej, której blask blednie.

Aktualizacja: 12.04.2017 20:01 Publikacja: 11.04.2017 19:13

Alternatywa dla Niemiec coraz mniej atrakcyjna

Foto: PAP/EPA

Alternatywa dla Niemiec (AfD) ma powody do niepokoju. Przed zapowiedzianym na 22 kwietnia zjazdem populistów w Kolonii nasila się konflikt programowy zagrażający jedności ugrupowania. Równocześnie trwa dyskusja, co zrobić z liderem organizacji Björnem Höckem, który zasłynął krytyką pomnika Holokaustu w Berlinie jako wyrazu hańby, na którą Niemcy nie zasłużyli.

Tolerowania takiego zachowania byłoby sygnałem, że w AfD zbliżyła się do neonazistowskiej NPD, partii, z którą Björn Höcke utrzymywał zresztą bliskie kontakty. Zdaniem kierownictwa AfD taka afiliacja może mocno zaszkodzić partii we wrześniowych wyborach. Zwolennicy nacjonalistycznego skrzydła ugrupowania są przeciwnego zdania. – To właśnie on przyczynił się do tego, że AfD ma obecnie 145 deputowanych w 11 parlamentach landowych – twierdzą zwolennicy Höckego.

Tak czy owak jego obecność we władzach partii kłóci się mocno z linią szefowej Frauke Petry, która udowadnia na łamach „Die Welt", że AfD jest jednym „z niewielu politycznych gwarantów żydowskiego życia także w czasach nielegalnej antysemickiej imigracji do Niemiec".

Co ciekawe skrajnie prawicowa AfD ma wśród swych członków wielu mieszkających w Niemczech Żydów. Czterech z nich zostało członkami parlamentu Badenii-Wirtembergii, a jeden z kandydatów na deputowanego Bundestagu był nawet członkiem zarządu Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Tymczasem oficjalni przedstawiciele społeczności żydowskiej nie chcą mieć nic wspólnego z ksenofobiczną, a w przeszłości nawet rasistowską AfD.

To wszystko wpływa na kształt dyskusji programowej. Frauke Petry pragnie uzupełnić program wyborczy o zapis, że w partii nie ma miejsca na „ideologie rasistowskie, antysemickie, nacjonalistyczne czy narodowe". Swoją strategię nazywa realizmem politycznym, której przeciwstawia linię partyjnych fundamentalistów z wiceprzewodniczącym Jörgem Meuthenem na czele. Przeciwnicy przewodniczącej domagają się wyboru na kolońskim zjeździe Alexandra Gaulanda na nowego szefa partii i czołowego kandydata w wyborach do Bundestagu. W niemieckich mediach nie brak opinii, że dojść może do rozłamu. Oznaczałoby to koniec marzeń o wdarciu się AfD do Bundestagu.

Reklama
Reklama

Partia ma średnio 8–9 proc. poparcia. Wprawdzie w sondażu Insa na zamówienie tabloidu „Bild" zanotowała ostatnio 10 proc., jednak w badaniu tego samego instytutu w grudniu ubiegłego roku miała 15,5 proc. – Jeżeli tak dalej pójdzie, to nie jest pewne, czy zdoła przekroczyć pięcioprocentowy próg wyborczy – powiedział w jednym z wywiadów Wolfgang Schäuble (CDU), minister finansów.

Nie jest jedynym, który wróży koniec czteroletniej kariery AfD. Spada liczba imigrantów, a hasła zaostrzenia polityki wobec nich realizuje z powodzeniem rząd Angeli Merkel. Z sondaży instytutu Forsa wynika, że 71 proc. Niemców nie życzy sobie obecności AfD w Bundestagu. 14 proc. twierdzi, że nie ma nic przeciwko (22 proc. ze wschodnich landów i 13 proc. zachodnich).

Do wielu obywateli niezadowolonych z obecnych rządów trafia program AfD będący miksem społecznego i gospodarczego populizmu oraz haseł patriotycznych i nacjonalistycznych oraz czystej ksenofobii.

AfD postuluje wprowadzenie instytucji referendum na wzór szwajcarski. Pierwsze miałoby dotyczyć obecności Niemiec w strefie euro. Partia jest za ograniczeniem kompetencji UE na rzecz władz państw członkowskich oraz wprowadzenia zakazu ratowania banków w obcych państwach za pieniądze niemieckich podatników. Ma temu towarzyszyć zakaz imigracji z wykorzystaniem instytucji azylu. Konwencja genewska w sprawie statusu uchodźców jest zdaniem AfD przestarzała i nie powinna być stosowana. ©?

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.jendroszczyk@rp.pl

Polityka
„Zbyt kusząca historia dla KGB”. Kim jest białoruska kochanka Jeffreya Epsteina
Polityka
Donald Trump znów sugeruje, że mógłby zostać prezydentem po raz trzeci
Polityka
Administracja Donalda Trumpa nadal szuka dowodów na sfałszowanie wyborów w USA?
Polityka
Francja przed diabelskim wyborem
Polityka
Administracja Trumpa wycofuje z Minnesoty część agentów. Są pozwy w związku z działaniami ICE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama