Reklama

Co mówi Europa po wygranym przez Recepa Tayyipa Erdogana referendum w Turcji

Unijni politycy po tureckim referendum wypowiadali się albo krytycznie, albo wstrzemięźliwie.
Tych Turków, mieszkających w Niemczech, wynik referendum rozczarował. Zwolennicy głównej opozycyjnej

Tych Turków, mieszkających w Niemczech, wynik referendum rozczarował. Zwolennicy głównej opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) na spotkaniu w Berlinie w niedzielę wieczorem.

Foto: AFP/DPA, Sebastian Willnow

Ostateczny wynik niedzielnego plebiscytu poznamy za dziesięć dni. Mimo protestów opozycji, domagającej się przeliczenia znacznej części głosów, a nawet anulowania referendum, zwycięzcą pozostanie zapewne prezydent Recep Erdogan. Na razie oficjalna wersja brzmi: poprawki do konstytucji, które dają mu olbrzymią władzę, uzyskały 51,4-procentowe poparcie.

Przekładając to na liczbę głosujących: za było 25,2 mln, przeciw 23,8 mln. Różnica (1,4 mln) niewielka i na niej skupiła się zachodnia opinia publiczna. Wiele komentarzy mówiło o Turcji podzielonej na pół.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama