Ri Chun Hee, czyli prezenterka Centralnej Telewizji Koreańskiej (KCTV), państwowego nadawcy telewizyjnego w Korei Północnej, znana jest z tego, że informacje przekazuje z emfazą - niemal wykrzykując o kolejnych sukcesach reżimu Kimów.

 

74-letnia dziś Ri karierę w KCTV rozpoczęła w 1971 roku - wtedy po raz pierwszy pojawiła się na wizji. Od lat wyróżnia się tym, że potrafi bardzo udramatyzować swój przekaz. To ona informuje o najważniejszych posunięciach reżimu Kimów.

- Jest idealną osobą do tego, by być głosem Korei Północnej - mówi Ahn Chan-il, wysoki rangą uciekinier z Korei Północnej, który dziś mieszka na Południu.

- Nikt inny nie ma takiej siły głosu. To odpowiedni tembr głosu do mówienia o broni atomowej i rakietach - dodaje Ahn.

W przeszłości Ri informowała m.in. o śmierci Kim Ir Sena w 1994 roku. Wtedy szlochała na wizji. W 2011 roku łamiącym się głosem informowała o śmierci Kim Dzong Ila, ojca obecnego przywódcy kraju, Kim Dzong Una.

Formalnie od 2012 roku Ri jest emerytką. Reżim wciąż jednak korzysta z jej głosu kiedy ma do powiedzenia coś ważnego.

W wywiadzie dla chińskiej CCTV Ri mówiła w 2012 roku, że chce pomóc w wychowaniu nowego pokolenia telewizyjnych prezenterów. Zapewniła też, że gdy występuje w programach, które widzą wyłącznie mieszkańcy Korei Północnej jest mniej emocjonalna. - Kiedy mówi się do obywateli Korei Północnej nie należy krzyczeć, trzeba być miłym - tłumaczyła.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej