Reklama

Polska w Eurokorpusie. PiS naprawia błąd Macierewicza

Polska została jednym z kluczowych państw w Eurokorpusie.

Publikacja: 24.01.2022 21:00

We wtorek w Strasburgu odbędzie się oficjalne powitanie naszego kraju w tej strukturze wojskowej. Udział w niej zapowiedział minister Mariusz Błaszczak.

Eurokorpus to europejskie siły szybkiego reagowania będące do dyspozycji ONZ, UE i NATO. Jest on „zdolny do planowania, przygotowywania i kierowania operacjami wojskowymi, kryzysowymi, ratunkowymi i humanitarnymi" – informuje MON. W skład korpusu wchodzi 11 państw, w tym sześć ramowych: Belgia, Francja, Niemcy, Luksemburg, Hiszpania i od teraz także Polska. Państwa te mają decydujący głos w kwestiach zadań i kierunków działania Eurokorpusu.

Jak podaje MON, polski kontyngent liczy ponad 60 żołnierzy. Wkrótce obejmą oni kilka stanowisk dowódczych w Kwaterze Głównej, a w latach 2023–2025 polski generał będzie pełnił funkcję dowódcy Eurokorpusu oraz szefa sztabu. Koszty przystąpienia do formacji w charakterze państwa ramowego i wysłania personelu oszacowano na 60 mln zł rocznie.

W listopadzie 2021 r. Sejm wyraził zgodę na ratyfikację przez prezydenta traktatu o udziale w Eurokorpusie. Za byli przedstawiciele większości klubów i kół, m.in. posłowie PiS, KO, Polski 2050. – Dobrze, że naprawiliście błąd ministra Macierewicza – powiedział w Sejmie Andrzej Szejna (Lewica).

Czytaj więcej

Śledztwo w sprawie wycieku danych z wojska
Reklama
Reklama

W uzasadnieniu projektu ustawy ratyfikacyjnej znalazł się zapis, że Polska ma potencjał, by zadeklarować siły wielkości brygady, które na stałe stacjonowałyby w kraju. Weszłyby one do puli jednostek, których będzie można użyć w działaniach UE i NATO.

Eurokorpus został powołany w 1992 r. przez Francję i Niemcy, a rozpoczął działalność w 1993 r. Wkrótce potem Francja i Niemcy zdecydowały o otwarciu jednostki na inne państwa Unii Europejskiej. Status państwa stowarzyszonego Polska ma od 2002 r. W 2007 r. rząd podjął jednak decyzję o staraniach o pełne członkostwo, w 2011 r. podpisano deklarację o osiągnięciu przez RP statusu państwa ramowego.

Jednak w 2017 r. ówczesny szef MON Antoni Macierewicz zastopował te działania. Co ciekawe, pomimo że rzecznik Eurokorpusu płk Vincent Dalmau poinformował o decyzji Macierewicza o rezygnacji bycia członkiem ramowym, resort obrony temu zaprzeczał. Według rzecznika Eurokorpusu polscy żołnierze mieli opuścić go w ciągu trzech lat, a Polska zostać tylko członkiem obserwatorem. Macierewicz stwierdził, że opuszczenie przez Polskę Eurokorpusu „nie jest prawdą". „Polska nie wycofuje się z Eurokorpusu. Jedynie zrezygnowała z ubiegania się o status państwa ramowego w dowództwie EC oraz stopniowo zredukuje swój wkład, w perspektywie trzech-czterech lat" – poinformowało MON. Spowodowało to m.in. to, że Polska utraciła możliwość obsadzenia rotacyjnego dowództwa nad Eurokorpusem przez polskiego oficera w 2019 r.

Media podawały wówczas, że rzeczywistym powodem było to, że Polska nie była w stanie objąć obowiązków kraju ramowego, bo nie przygotowała odpowiedniej liczby oficerów, i wyznaczyć spełniających standardy jednostek do działań Eurokorpusu. Politycy opozycji oceniali działania Antoniego Macierewicza jako kompromitujące.

Dopiero w 2019 r., gdy na czele MON stanął Mariusz Błaszczak, Polska wyraziła gotowość do wstrzymania redukcji swojego udziału w Eurokorpusie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama