- Wszystkie te środowiska prosiły, żebyśmy zrobili wszystko, aby powstrzymać tę ustawę. W pewnym momencie pani poseł Kinga Gajewska zaproponowała, żebyśmy spróbowały spotkać się z panią prezydentową, ponieważ ona jest nauczycielką, była nauczycielką, zna szkołę, zna specyfikę szkoły, wie co to znaczy, kiedy kurator oświaty wtrąca się do wszystkiego, kiedy młodzież nie ma dostępu do zewnętrznego życia, organizacji pozarządowych, możliwości spotkań z ciekawymi ludźmi - mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej.

- Pani prezydentowa jest nauczycielką, zna działania szkoły. Na pewno jest w stanie pomóc szkole. Ja liczę na to, że pani prezydentowa stanie po stronie rodziców, uczniów, demokratycznej szkoły i pomoże zatrzymać te złe przepisy - kontynuowała Szumilas.

Czytaj więcej

Sondaż: Ponad połowa Polaków obawia się upolitycznienia szkoły przez Czarnka

- Szukamy sojuszników. Jednym z takich sojuszników być może jest pani prezydentowa. Na dziś jesteśmy skupione na tym, aby ją przekonać. Zobaczymy jaki będzie efekt tego spotkania - podsumowała.

- Jesteśmy zaskoczone, że odpowiedź na naszą propozycję spotkania była taka szybka. List wysłaliśmy w poniedziałek, w środę zaproszono nas do Pałacu Prezydenckiego na dziś, na godzinę 12 - mówiła Szumilas.

Będę prosiła panią prezydentową, aby tej nadziei nie zawiodła

Krystyna Szumilas, posłanka KO

- Po tej informacji bardzo odżyły nadzieje ludzi z zewnątrz. My otrzymałyśmy wiele informacji od tych osób, z którymi się spotkaliśmy w czasie debat ws. "lex Czarnek" - od rodziców, organizacji pozarządowych, młodzieży - od osób, które nie chcą tych zmian. One są pełne nadziei. Będę prosiła panią prezydentową, aby tej nadziei nie zawiodła - stwierdziła posłanka KO.

"Lex Czarnek", zdaniem przeciwników ustawy, ogranicza rolę samorządów i rodziców w szkole, a także ogranicza autonomię szkół, zwiększając przy tym uprawnienia kuratorów oświaty. Będą oni mieć istotny głos w powoływaniu dyrektorów szkół, a także łatwość ich odwoływania.

Nie będzie też można bez zgody kuratoriów wprowadzać dodatkowych zajęć prowadzonych przez organizacje pozarządowe, np. dotyczących edukacji obywatelskiej czy ochrony klimatu. Nowe przepisy wprowadzą obowiązek zgłoszenia ich do kuratorium i dopiero gdy w ciągu miesiąca kurator ich nie zakwestionuje, będzie można je przeprowadzić. To utrudni reagowanie na bieżące wydarzenia w szkole. Nawet gdy dotyczą tak nagłej sytuacji jak samobójstwo ucznia.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zupełnie inaczej zmiany przedstawia sam Czarnek. Jego zdaniem ustawa zwiększa wpływ rodziców na szkołę m.in. dlatego, że umożliwia blokowanie zajęć pozalekcyjnych, których rodzice sobie w szkole nie życzą.