Zdaniem byłego marszałka Senatu jesteśmy obecnie świadkami nakładania się na siebie czwartej i piątej fali zakażeń koronawirusem.
- No to jest poważne niebezpieczeństwo zwiększonej liczby hospitalizacji i niestety zwiększonej liczby zgonów, więc to trzeba wprowadzić - mówił o złożonej przez posła Czesława Hoc ustawie o weryfikacji covidowej.
- Wszystko, co jest związane z możliwością ograniczenia przenoszenia jest konieczne i potrzebne. Stoję murem za ustawą pana posła Czesława Hoca. Jest pewna grupa sceptyków w klubie Prawa i Sprawiedliwość, to prawda - kontynuował Karczewski.
Czytaj więcej
To, co nie udało się w Sejmie, udało się w Radzie Dialogu Społecznego. Partnerzy społeczni jednogłośnie za obowiązkiem szczepień.
- Jeśli chodzi o senatorów, to wśród senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie znam takich, którzy ocenialiby tę ustawę krytycznie. Myślę, że ci, którzy zagłosują przeciwko lub wstrzymają się pozostaną dalej w klubie. Mamy wiele do zrobienia, wiele jeszcze przed nami wiele ważnych spraw. Jestem przekonany, że odpowiedzialność za państwo, odpowiedzialność za to, w jakim kierunku będzie szła Polska zwycięży, że zostaną w klubie i dalej będziemy wprowadzać dobre rozwiązania dla Polski - powiedział senator.
Karczewski odniósł się również do wypowiedzi prof. Krzysztofa Simona, która padła w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
- Skala śmierci jest koszmarna. Po co nam trzecia wojna światowa? Mamy ją na miejscu, z powodu głupoty części społeczeństwa, która nazywa się Zjednoczoną Prawicą - mówił lekarz.
Czytaj więcej
Szczepienia przeciwko Covid-19 powinny być obowiązkowe – uważa prof. Krzysztof Simon, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych, były członek Rady...
- Mój kolega, lekarz, pan profesor, naukowiec, więc powinien bardziej rozsądnie się wypowiadać - ocenił Karczewski.
Jeśli chodzi o pierwszą część wypowiedzi pana profesora, zgadzam się z nią absolutnie. Uważam, że pan minister Niedzielski robię wszystko, co jest możliwe, jest niezwykle aktywny i dobrze sobie radzi z powierzoną funkcją - mówił.
- Natomiast wrzucanie do jednego worka Zjednoczonej Prawicy, wszystkich tych, którzy są antyszczepionkowcami, jest bardzo nieeleganckie. Mam nadzieję, że pan profesor przeprosi mnie, ale również i tych, którzy mają inne zdanie - kontynuował.
- Panie profesorze, niech pan się zastanowi, co pan mówi i czekam na jedno słowo: przepraszam, pomyliłem się, zagalopowałem się. No nie można w ten sposób segregować politycznie - dodał.