Prezydent Macron wystąpił przed członkami Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, aby określić priorytety Francji na półroczną prezydencję w UE. 

Francuscy europosłowie byli znacznie bardziej zainteresowani debatą na temat wewnętrznej polityki kraju. - To nie jest francuska debata wyborcza - powiedziała nowa przewodnicząca parlamentu Roberta Metsola, bezskutecznie usiłując przenieść uwagę z powrotem na sprawy wspólnoty.

Czytaj więcej

Macron: UE musi prowadzić szczery dialog z Rosją, szukać politycznych rozwiązań

We Francji prezydent nigdy nie bierze udziału w debatach w Zgromadzeniu Narodowym, a konieczność odpowiadania na żywo na pytania parlamentarzystów jest czymś niecodziennym.

- Dla Francji, ale także dla Europy, jest niezbędne, abyś miał tylko jedną kadencję- powiedział Macronowi, który doszedł do władzy w 2017 roku, eurodeputowany Jordan Bardella ze skrajnie prawicowego francuskiego Zjednoczenia Narodowego.

Manuel Bompard, z lewicowej La France Insoumise, był jednym z kilku oskarżających Macrona o kłamstwo, dodając: "W ciągu trzech miesięcy Francuzi mogą zapewnić, że Europa się go pozbędzie".

Macron, który już wcześniej dał do zrozumienia, że chce ubiegać się o kolejną kadencję, ale jeszcze nie potwierdził tego oficjalnie, oskarżył swoich przeciwników o niezrozumienie wyzwań stojących przed Europą i Francją oraz błędne interpretowanie jego strategii.

Czytaj więcej

Szydło odpowiada Macronowi: Europa potrzebuje jedności, a nie tworzenia wewnętrznych sporów

Jako zagorzały proeuropejczyk, Macron ma nadzieję, że jego propozycje bardziej asertywnej Europy pomogą mu zapewnić sobie drugą pięcioletnią kadencję jako prezydent Francji.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Europa nie zajmuje wysokiego miejsca w świadomości francuskich wyborców, a badania opinii publicznej pokazują, że pytania o suwerenność, bezpieczeństwo i tożsamość są na pierwszym miejscu. Przeciwnicy prezydenta lubią przedstawiać Macrona jako zbytniego  intelektualistę, który nie rozumie problemów zwykłych mieszkańców kraju.

- Europa Emmanuela Macrona nie ma serca, głowy ani duszy - powiedział w środę w Calais skrajnie prawicowy kandydat na prezydenta Eric Zemmmour.