Reklama

Kto zapłaci za rewolucję w Kazachstanie

Nadal nie wiadomo, ile ofiar pociągnęły za sobą tygodniowe rozruchy we wszystkich miastach kraju. Ale ich niekwestionowanym zwycięzcą został obecny prezydent Kasym-Żomart Tokajew.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Siedziba urzędu miasta Ałmaty po trzydniowych walkach z manifestantami

Siedziba urzędu miasta Ałmaty po trzydniowych walkach z manifestantami

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

– Główna misja „sił pokojowych" ODKB została zakończona. Za dwa dni (w czwartek – red.) zacznie się ich wycofywanie etapami, proces ten potrwa nie dłużej niż dziesięć dni – ogłosił w teleprzemówieniu do kazachskiego parlamentu.

Nie wiadomo jednak, czy zdążył o tym poinformować najbardziej zainteresowanych, czyli Rosję, której oddziały stanowią większość tych sił. Kreml co prawda od razu stwierdził, że decyzja o wycofaniu „w całości jest prerogatywą tego kraju, który zwrócił się do ODKB". Ale nieco inne zdanie miał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. – Zadania sił będą wykonywane do czasu pełnej stabilizacji sytuacji – oświadczył już po wystąpieniu Tokajewa. Jeśli jednak Kreml podjął decyzję o wycofaniu, to Szojgu się podporządkuje.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama