- Przez ostatnie 40 lat, nasze dzieci były poddawane indoktrynacji. Szkoły nie mogą być miejscem, w którym ideologie feminizmu, LGBT i anty-rasizmu, mieszają w głowach młodzieży – stwierdził kandydat na prezydenta Francji. Nawoływał on także do usunięcia „politycznie poprawnej propagandy” z podręczników szkolnych.

63-letni konserwatysta obiecuje „przewrót kopernikański” w sferze edukacji. Ma go zapewnić powrót do przeszłości francuskiego systemu kształcenia. Zemmour obiecał, że usunie naukę języków obcych ze szkół podstawowych, a w szkołach średnich wprowadzi naukę łaciny i greki.

Czytaj więcej

Flaga Unii Europejskiej zdjęta z Łuku Triumfalnego. Le Pen i Zemmour ogłaszają zwycięstwo

Uczniowie mieliby nosić mundurki szkolne nawiązujące do noszonych w przeszłości przez uczniów koszul, które miałyby symbolizować „ideał równości”. Wprowadzone miałyby zostać także nowe kary dyscyplinarne: rodziny niesfornych dzieci traciłyby dostęp do części zasiłków.

Zemmour ostro skrytykował stan kształcenia we Francji, nazywając go „narodową katastrofą”. Według rankingu wiedzy uczniów PISA, prowadzanego przez OECD, francuskie dzieci znalazły się na 26 pozycji w rankingu jeśli chodzi o naukę matematyki, 25 w naukach przyrodniczych oraz 23 w zdolności czytania (w zestawieniu sklasyfikowano 79 państw).

Zemmour obiecał, że usunie naukę języków obcych ze szkół podstawowych

Zemmour zaatakował też dziennikarzy, biorących udział w jego konferencji prasowej (sam przez lata był dziennikarzem i publicystą). - Jesteście nadal najbardziej znienawidzonymi ludźmi we Francji (…) Jesteście zakładnikami (progresywnej) ideologii. Jeśli zostanę prezydentem, to was wyzwolę. 2022 będzie rokiem odrodzenia francuskiego dziennikarstwa - przekonywał.