- Kazachstan to kolejna próba zaatakowania postradzieckiego państwa, przy granicy Rosji. Chcą utopić Rosję we krwi. Podkreślam: jeśli Rosja upadnie, nawet nie zauważymy gdzie się znajdziemy. Po prostu po nas przejdą, przeżują nas i wyplują. Dlatego, niezależnie od tego, czego to wymaga, musimy zachować ośrodek naszej cywilizacji, ośrodek naszego prawosławia i nie tylko. Te ziemie (ośrodek cywilizacji i prawosławia - red.) są dziś częścią Federacji Rosyjskiej. To cała filozofia. Chcę byście to zrozumieli - powiedział Łukaszenko.

Mówiąc o Białorusi Łukaszenko stwierdził, że jest "bardzo ważne, aby pozostała ona niepodległym państwem", tak aby "Białorusini mogli rządzić swoim państwem i żyć w nim w pokoju".

- Powinniśmy żyć w przyjaźni, w bliskim związku z naszymi sąsiadami, z tymi którzy chcą żyć w pokoju z nami i którzy nas rozumieją - stwierdził białoruski dyktator.

Łukaszenko mówił też, że Białoruś chce chronić swoją suwerenność i niepodległość.

Musimy zrobić to, co w naszej mocy, by Ukraina powróciła do prawdziwej wiary

Aleksandr Łukaszenko, białoruski dyktator

- Mogę powiedzieć, że ten rok nie będzie łatwy. Świat zmieni się drastycznie. Świat zmieni się w taki sposób, że narody i państwa będą się jednoczyć. Nie będzie łatwo przetrwać samemu. To będzie niemożliwe. Chcemy zachować naszą suwerenność i niepodległość, aby chronić nasze państwo. Ale musimy też rozwijać więzi z naszymi przyjaciółmi i bratnimi krajami - stwierdził. 

- Kim oni są? To Rosja. To Kazachstan. To Ukraina. Niezależnie od tego co się tam obecnie dzieje. Ludziom żyje się tam ciężko. To nie powinno dłużej trwać - mówił.

Czytaj więcej

Rosyjskie wojsko będzie bronić Kazachstanu, ale nikt nie mówi, przed kim

- Musimy zrobić to, co w naszej mocy, by Ukraina powróciła do prawdziwej wiary. Doszło do poważnego rozłamu, nawet jeśli chodzi o religię i będzie bardzo trudno się z tym uporać. Próbowali zrobić to w 2020 roku - autokefalia, rozłam w naszym Kościele. Jesteście tego świadomi. My uniknęliśmy tego. Nie chcę, aby to zdarzało się w sąsiednich krajach - mówił Łukaszenko, który - w związku z obchodami świąt Bożego Narodzenia w Kościele Prawosławnym, złożył wizytę w cerkwi w Mińsku. 

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W Kazachstanie, o którym mówił Łukaszenko, od początku tygodnia dochodziło do gwałtownych wystąpień przeciwko władzom, w związku z drastyczną podwyżką cen skroplonego gazu (LPG). Protesty doprowadziły do dymisji rządu i przywrócenia ceny maksymalnej na skroplony gaz, ale nie uspokoiło to nastrojów w kraju. W Ałmatach podpalono m.in. biuro burmistrza miasta, spłonęło też wiele samochodów.

Od środy w Ałmatach dochodzi do walk między protestującymi a policją i wojskiem skierowanymi do tłumienia zamieszek.

W związku z zamieszkami w kraju prezydent Kazachstanu, Kasym-Żomart Tokajew, poprosił o pomoc Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). W Kazachstanie pojawili się już rosyjscy żołnierze wojsk powietrzno-desantowych oraz żołnierze białoruscy.