Prezes PiS w rozmowie z Interią przyznał, że nie ma stałego kontaktu z prezydentem Andrzejem Dudą. - To sprawa bez znaczenia, bo na politykę nasze relacje nie mają większego wpływu. One tak wyglądają w zasadzie od początku prezydentury - powiedział.

Kaczyński nie chciał też zdradzić, jaka decyzja może zapaść w Pałacu Prezydenckim w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.  

- Zostawię dla siebie to, co wiem w tej sprawie. Nie jest moją rolą zastanawiać się nad motywacjami i kulisami podejmowanych w Pałacu decyzji - odpowiedział. Zapewnił jednocześnie, że jego partia "nie chce likwidować TVN". - Nie liczymy też na to, że TVN stanie się prorządowy - dodał. 

Czytaj więcej

Co Andrzej Duda zrobi z „lex TVN”?

- Przed 2015 rokiem bywaliśmy w TVP w formule czterech na jednego, teraz te proporcje są bardziej wyrównane, ale opozycja ma pełne prawo głosu. Ta telewizja mówi to, czego w obrazie TVN-u nie ma. To jest pluralizm, ale on nie może oznaczać, że system nerwowy, jakim są media, musi być w obcych rękach - kontynuował.

Zapytany o doniesienia dotyczące szpiegowania mecenasa Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek i senatora Krzysztofa Brejzy, Kaczyński odpowiedział, że nie ma pojęcia o tej sprawie. 

- Generalnie rzecz biorąc, obserwując działalność pana Giertycha i znając go w pewnym czasie, mój poziom zaufania do niego jest znikomy - wskazał. -Będzie posiedzenie komitetu do spraw bezpieczeństwa, to ta sprawa wtedy stanie i poproszę o wyjaśnienia - dodał.

Czytaj więcej

Szpieg w telefonie. Jak działa Pegasus

Kaczyński przyznał, że sześć ostatnich lat to "nieudana reforma sądownictwa", jednak nie wskazuje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry jako jedynego decydenta. 

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

- Opowieść o tym wymagałaby tego, byśmy wszyscy znali kulisy tych zmian. Nie mogę tego dziś zdradzić, może opiszę to kiedyś w pamiętnikach. Ale bez znajomości tych kulisów, panów punkt widzenia - choć zrozumiały, jest dalece niepełny - powiedział.

W rozmowie poruszono również temat szczepień przeciw COVID-19. Prezes PiS zapowiedział, że pojawienie się wariantu Omikron może oznaczać konieczność podjęcia nowych działań.

- Ludzie muszą się szczepić, to sprawa podstawowa. Trzeba się zastanowić, biorąc pod uwagę realia i niechęć znacznej części społeczeństwa, co możemy tutaj zrobić - mówił.

- Nie ma sensu podejmować decyzji nie do wyegzekwowania. Były maseczki: i co policja zrobiła w tej sprawie? - dodał. - Powiem szczerze: sam nie mam dziś jasności, co jest do wyegzekwowania. Ale mam pełne przekonanie, że trzeba tu zrobić wszystko, co się da, niezależnie od konsekwencji, nawet jeśli to miałyby być nowe wybory. Natomiast nie warto tworzyć prawa, które będzie fikcją - mówił.

Czytaj więcej

Aptekarze podali ponad 820 tys. szczepionek przeciw Covid-19

- Powiem szczerze: sam nie mam dziś jasności, co jest do wyegzekwowania. Ale mam pełne przekonanie, że trzeba tu zrobić wszystko, co się da, niezależnie od konsekwencji, nawet jeśli to miałyby być nowe wybory. Natomiast nie warto tworzyć prawa, które będzie fikcją - powiedział.

Kaczyński przyznał, że jest zwolennikiem pójścia na całość, co w jego ocenie jest wprowadzeniem obowiązku szczepień. Jeżeli diagnozy lekarzy, którzy mówią, że Omikron jest dużo bardziej zaraźliwy, są trafne, to epidemia przybierze taki rozmiar, że na uszach trzeba będzie stanąć, by jej zapobiec - powiedział.