Spełnienie przez Zachód przedstawionych w piątek przez wiceministra spraw zagranicznych Rosji Sergieja Riabkowa żądań oznaczałoby cofnięcie zegarów do pierwszej połowy lat 90. Była wtedy mowa o koncepcji „wspólnego europejskiego domu" Michaiła Gorbaczowa i idei Billa Clintona „partnerstwa dla pokoju" dla państw Europy Wschodniej, które świeżo otrząsnęły się z komunizmu. Dopiero w 1997 r. na szczycie w Madrycie NATO zaprosiło do swojego grona Polskę, Czechy i Węgry, inicjując proces włączenia znacznej części Europy Środkowo-Wschodniej.