Szokujący pozew wydawnictwa związanego z posłami Konfederacji

Wydawnictwo związane z posłami Konfederacji broni antysemityzmu.

Aktualizacja: 15.12.2021 19:26 Publikacja: 15.12.2021 18:55

Z wydawnictwem 3DOM związany jest Grzegorz Braun. Nagrał nawet komunikaty dla centralki telefoniczne

Z wydawnictwem 3DOM związany jest Grzegorz Braun. Nagrał nawet komunikaty dla centralki telefonicznej

Foto: PAP, Piotr Nowak

Żydzi handlowali słowiańskimi przodkami Polaków jako niewolnikami, kolaborowali ze Szwedami w czasie potopu, jako żołnierze Wehrmachtu likwidowali własne rodziny, a dziś demoralizują społeczeństwo za pomocą pornografii – m.in. takie treści można wyczytać w piśmie, jakie skierował do sądu pełnomocnik wydawnictwa 3DOM.

Oficyna ta wydaje głównie pozycje religijne, prawicowe i uchodzi za powiązaną ze środowiskiem Konfederacji. Swoje książki publikują w niej członek Rady Liderów Konfederacji Sławomir Mentzen i poseł Grzegorz Braun. Ten ostatni użyczył nawet głosu, by nagrać komunikaty na centralce telefonicznej oficyny.

Działalnością firmy zainteresowało się w 2020 roku Stowarzyszenie Nigdy Więcej. Po jego zgłoszeniu Allegro usunęło kilkanaście pozycji sprzedawanych przez 3DOM, m.in. tyrady Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcy prezydenta Gabriela Narutowicza, albo „Mord rytualny", której współautorem jest Grzegorz Braun.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Transparent hańby zatrzasnął drzwi

W odpowiedzi 3DOM wytoczyło proces Stowarzyszeniu Nigdy Więcej. Domaga się zadośćuczynienia finansowego, przeprosin oraz zagwarantowania, że w przyszłości nigdy nie zgłosi rekomendacji usunięcia z Allegro jakiegokolwiek produktu sprzedawanego przez 3DOM. Ruszył proces, a przed miesiącem do sądu trafiło pismo procesowe powoda. Jego autorem jest mecenas wydawnictwa Jarosław Litwin, który w przeszłości zasłynął jako obrońca oskarżanego o antysemityzm eksksiędza Jacka Międlara.

Zaskakujące tezy

Treść może szokować. Mecenas pisze, że antysemityzm jest „antynaukowym narzędziem supresji krytyki i wolnego słowa", i podaje przykłady uzasadnionej jego zdaniem krytyki Żydów. W ogóle można odnieść wrażenie, że obszerne pismo przeistacza się w jeden wielki akt oskarżenia wobec tego narodu.

Mecenas na początku sięga bardzo głęboko, do starożytności, pisząc, że Żydzi „dokonali ludobójstwa pierwotnych mieszkańców Palestyny". Na dowód przytacza cytaty z Księgi Powtórzonego Prawa. Szybko robi paralelę do współczesności, pisząc, że również dziś Żydzi mordują Palestyńczyków, i to okrutnie. Zdaniem mecenasa żydowskie dzieci pisały na bombach pozdrowienia dla swoich rówieśników, a grupy Izraelczyków obserwowały naloty na niewinnych ludzi, „zajadając się czipsami, pizzą, pijąc alkohol i ogólnie dobrze się bawiąc".

Wracając do historii, mecenas pisze, że Żydzi zajmowali w komunistycznej Polsce znaczną część stanowisk w UB, a w III Rzeszy jako żołnierze Wehrmachtu „sami uczestniczyli w likwidowaniu członków własnych rodzin (lub byli wobec tego obojętni) oraz likwidowaniu skupisk żydowskich w innych częściach Europy". Powołuje się też na artykuł z 1936 roku, z którego wynika, że „z handlu pornografią żydostwo czerpie olbrzymie zyski", i sugeruje, tym razem bez źródła, że „dzisiaj taka sama sytuacja ma miejsce w USA, a w szczególności w Kalifornii".

W piśmie można przeczytać też sformułowania o tym, że Żydzi są bezczelni „w zakresie rozpowszechniania owej swoistej pałki antysemityzmu", a „społeczeństwo Izraela nie wyznaje norm, które można uznać w jakimkolwiek zakresie za cywilizowane".

Uzasadniona krytyka?

Mec. Litwin mówi „Rzeczpospolitej", że zdecydował się na takie pismo, bo od lat interesuje się historią Żydów, m.in. doprowadził do ujawnienia raportu z ekshumacji w Jedwabnem. – Strona przeciwna twierdzi, że antysemityzm, cokolwiek by oznaczał, jest z automatu czymś karygodnym. W mojej ocenie pod tym terminem mieści się uzasadniona krytyka środowisk żydowskich w oparciu o fakty – twierdzi.

Czytaj więcej

Oburzenie po proteście Konfederacji

– Rozumiem, że wydawnictwo musi realizować jakąś strategię procesową. Jednak próbę udowadniania, że publikacje antysemickie nie są antysemickie, poprzez przytaczanie szeregu antysemickich tez, trzeba uznać za bardzo oryginalną – mówi przedstawiciel Nigdy Więcej mec. Wojciech Marchwicki.

To nie pierwszy raz, gdy wydawnictwo 3DOM budzi kontrowersje. W sierpniu napisaliśmy, że opublikowało ono „Dzienniki Turnera", książkę będącą inspiracją dla wielu sprawców krwawych zamachów na tle rasistowskim.

Senator KO Krzysztof Brejza twierdzi, że politycy Konfederacji powinni natychmiast odciąć się od tego wydawnictwa. – Podczas II wojny światowej wymordowano 3 mln Polaków żydowskiego pochodzenia. Nie potrafię pojąć, jak polscy politycy, również będący w Sejmie, mogą akceptować szerzenie tak prowokacyjnej paranauki – komentuje.

Żydzi handlowali słowiańskimi przodkami Polaków jako niewolnikami, kolaborowali ze Szwedami w czasie potopu, jako żołnierze Wehrmachtu likwidowali własne rodziny, a dziś demoralizują społeczeństwo za pomocą pornografii – m.in. takie treści można wyczytać w piśmie, jakie skierował do sądu pełnomocnik wydawnictwa 3DOM.

Oficyna ta wydaje głównie pozycje religijne, prawicowe i uchodzi za powiązaną ze środowiskiem Konfederacji. Swoje książki publikują w niej członek Rady Liderów Konfederacji Sławomir Mentzen i poseł Grzegorz Braun. Ten ostatni użyczył nawet głosu, by nagrać komunikaty na centralce telefonicznej oficyny.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"
Polityka
Komu pomoże spot Platformy? Kogo zmobilizuje sprawa krzyży w warszawskim ratuszu?
Polityka
Europoseł PiS zawieszony przez Kaczyńskiego: Śmieszne, co to za partia?