Legutko odniósł się do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej i do wypowiedzi polityków opozycji, w których krytykują działania podjęte przez rząd i instytucje mu podległe, m.in. Straż Graniczną. Antyrządowe wypowiedzi przedstawicieli opozycji mają - zdaniem profesora - działać na szkodę państwa polskiego, z uwagi na brak jedności polskiej klasy politycznej, przy sytuacji zagrożenia zewnętrznego.

- Opozycja jest w stanie takiego amoku i takiego zdemoralizowania, że rozpowszechni każde hasło propagandowe skierowane przeciwko polskiemu rządowi. Gdyby żyli jeszcze Idi Amin, albo cesarz Jean-Bédel Bokassa (dyktatorzy Ugandy i Republiki Środkowoafrykańskiej red.) i powiedzieli coś złego o polskim rządzie, to (opozycja) też by to powtarzała. Polski polityk, nawet jak jest w opozycji, to powinien zachować miarę i nie walczyć z rządem, bo to osłabia państwo. Opozycja podważa fundamenty instytucji, do których ma potem nadzieję wejść. To jest syndrom "targowicy" to znaczy walczyć za wszelką cenę ze swoimi, po to, żeby kontrolę nad Polską przejęli inni. Możemy dzisiaj zaobserwować ostre symptomy tej choroby po stornie opozycyjnej - stwierdził gość Polskiego Radia.

Opozycja jest w stanie takiego amoku i takiego zdemoralizowania, że rozpowszechni każde hasło propagandowe skierowane przeciwko polskiemu rządowi

Prof. Ryszard Legutko, Europoseł PiS-u

Europoseł przedstawił swoje zdanie na temat działania Parlamentu Europejskiego i ostrzegał, że jest to instytucja wroga Polsce. Wskazywał, że ma to być spowodowane lewicowymi trendami, które można zaobserwować w większości państw zachodnich.

- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w PE jest dużo wariatów, ale również dużo fanatyków. Dla nich, taka rzecz jak migracja, to jest rzecz święta. Chcą przyjmować jak najwięcej, a kto nie przyjmuje, ten jest zły. Polski rząd jest rządem wrogim i w związku z czym trzeba go zwalczać za wszelką cenę. Niektórzy mówili na jednym wdechu o (Aleksandrze) Łukaszence i o polskim rządzie. To pokazuje co oni mają w głowach, to nie jest miejsce gdzie padają jakieś racjonalne argumenty, tylko polityczna psychodrama - ocenił polityk.

Czytaj więcej

Morawiecki: Bronimy Niemiec przed falą uchodźców. Hannibal ante portas