Reklama

Bunt w ośrodku dla migrantów w Wędrzynie. Wiceszef MSWiA: Są spore straty materialne

Grupa ponad 100 migrantów rozpoczęła demolowanie budynków, w których mieszkają, wybijała szyby, rwała kraty, niszczyła sprzęty - powiedział Maciej Wąsik, odnosząc się do wydarzeń, do których doszło w ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie (lubuskie). Dodał, że sytuacja została opanowana i że są spore straty materialne, a jeden strażnik graniczny został ranny.

Publikacja: 26.11.2021 08:00

Bunt w ośrodku dla migrantów w Wędrzynie. Wiceszef MSWiA: Są spore straty materialne

Foto: Lubuska Policja / Twitter

zew

- Noc minęła podobnie jak poprzednia, czyli ten sam poziom parcia na granicę - powiedział wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, pytany w Polskim Radiu 24 o przebieg ostatnich godzin na granicy polsko-białoruskiej.

- Chciałem podkreślić inne elementy, które się pojawiły i które są nowe. Mieliśmy problem z migrantami nie tylko na granicy białoruskiej, ale także w naszym ośrodku, w którym trzymamy osoby, które ubiegają się o pobyt stały w Polsce. To ośrodek Straży Granicznej w woj. lubuskim, w miejscowości Wędrzyn, na poligonie. Tam doszło do - trzeba to chyba nazwać po imieniu - buntu wczoraj - oświadczył.

- Grupa ponad 100 migrantów rozpoczęła demolować budynki, w których mieszkają, wybijała szyby, rwała kraty, niszczyła sprzęty, czyli szafki, posłania, łóżka, domagając się albo wolności, albo lepszych warunków, albo przejścia do Niemiec, albo deportacji do Iraku - postulaty były dosyć chaotyczne - relacjonował.

Czytaj więcej

Straż Graniczna: Nie jest bezpiecznie. Grupy migrantów podchodzą pod granicę
Reklama
Reklama

Minister przekazał, że "do tych 100 osób dołączyła reszta osób" przebywających w ośrodku, w którym było ok. 600 ludzi. - Doszło do dość sporego zamieszania - powiedział.

- Został ranny jeden strażnik graniczny, uderzony stołkiem - poinformował Maciej Wąsik.

- Chciałem zapewnić, że Straż Graniczna razem z policją, która udzieliła jej pomocy, szybko zapanowały nad tą sytuacją. Najbardziej krewcy prowodyrzy zostali zatrzymani, sytuacja została uspokojona. Są oczywiście straty materialne spore - mówił.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji dodał, że w ośrodku w Wędrzynie przebywają mężczyźni w wieku 20-30 lat. - To osoby, które zazwyczaj trafiały do Polski bez paszportów. To osoby, w których telefonach ujawniano mnóstwo niepokojących informacji na temat chociażby związków z terroryzmem albo innych przestępstw na tle seksualnym. To osoby, których przede wszystkim musimy ustalić tożsamość - podkreślił.

Czytaj więcej

Prezydent Duda: Rozważyć zwiększenie militarnej obecności NATO na wschodniej flance
Reklama
Reklama

Przekazał, że większość z tych cudzoziemców to Kurdowie, ale są też Syryjczycy, Jemeńczycy i Afgańczycy.

- Te osoby znajdują się w ośrodku zamkniętym decyzją polskiego sądu. To nie jest decyzja Straży Granicznej - zaznaczył Wąsik.

- Polska udziela azylu uchodźcom, ale nie imigrantom, którzy przybywają tutaj po to, żeby w Unii Europejskiej brać zasiłek. Udziela się azylu osobom, którym w krajach zamieszkania grozi niebezpieczeństwo, więzienie, wojna, prześladowania na tle chociażby religijnym czy rasowym - mówił wiceszef MSWiA.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama