Nieoficjalne informacje w tej sprawie pierwsza przekazała Giuli Alasania, matka Saakaszwilego. W rozmowie z gruzińskimi mediami przekazała, że nie mogła odwiedzić syna w zakładzie karnym, ponieważ Saakaszwilego już tam nie ma.

- Jak się okazało, przejechały dwa pojazdy opancerzone, a potem przeleciał nad nami helikopter. Czekamy dwie godziny i nie mamy odpowiedzi, nie ma człowieka, pewnie go zabrali - powiedziała.

Informacje te potwierdził Nikoloz Kipszydze, lekarz Saakszwilego. Przekazał, że podjęta została decyzja o przewiezieniu byłego prezydenta kraju do placówki medycznej. - Dane z jego badań raz były dobre, inne złe. Stan jest gorszy niż wczoraj - powiedział.

Więzienie Gldani to bezpośredni wyrok śmierci dla Micheila Saakaszwilego

Zaal Udumaszwili

Po godzinie służba więzienna oficjalnie poinformowała, że Saakaszwili został przetransportowany do szpitala w tbiliskim więzieniu Gldani. Prawnicy byłego prezydenta wskazywali wcześniej, że władze planują zorganizować zamieszki w tej placówce, by zabić Saakszwilego. Zwracali też uwagę, że szpital więzienny nie posiada niezbędnego sprzętu diagnostycznego.

- Nie daj Boże, by ten helikopter wylądował w więzieniu Gldani. To więzienie to bezpośredni wyrok śmierci dla Micheila Saakaszwilego - powiedział, jeszcze przed komunikatem służby więziennej, Zaal Udumaszwili, jeden z liderów opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego.

Saakaszwili potajemnie przybył do Gruzji prawdopodobnie 29 września. 1 października został zatrzymany w Tbilisi. Były prezydent przebywa obecnie w więzieniu w mieście Rustawi. Gdy tylko tam trafił, rozpoczął strajk głodowy, który pogorszył jego stan zdrowia.

Gruzińskie sądy wydały zaocznie w sprawie Saakaszwilego dwa wyroki, toczą się w jego sprawie także inne procesy. Przedstawiciele władz gruzińskich wielokrotnie zapowiadali, że zatrzymają go, gdy tylko przekroczy granicę. Posiadający ukraińskie obywatelstwo były prezydent uważa, że ​​jego uwięzienie jest nielegalne, a oskarżenia przeciwko niemu fałszywe i motywowane politycznie.