Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Michaił Tereszczenko został laureatem nagrody za reportaż z Tbilisi, obrazujący protesty przeciwko wstrzymaniu integracji europejskiej i naruszeniom w wyborach parlamentarnych. Jury World Press Photo nazwało reportaż z Tbilisi „ważną globalną historią dokumentującą masowe antyrządowe protesty w Gruzji w okresie spornych wyborów, eskalacji napięć między prorosyjskimi i proeuropejskimi politykami oraz uchwalenia ustawy o zagranicznych agentach”.
Po ogłoszeniu wyników konkursu Tereszczenko udzielił wywiadu, w którym powiedział, że „już kilka lat temu wysłał zdjęcia wyzwolenia Mariupola w 2022 roku do World Press Photo”, informując, że był tam wraz z nacierającą armią rosyjską.
Odwołanie zaproszenia dla Tereszczenki organizatorzy wyjaśnili „wzrostem napięcia na kontynencie europejskim”, nazywając też „niewygodnym” fakt, że Rosjanin pracujący dla rosyjskiej agencji propagandowej został nagrodzony za relacjonowanie protestów w Gruzji.
Czytaj więcej
Młodzi wciąż protestują w Tbilisi i Batumi. Rządzący wiążą duże nadzieje z Donaldem Trumpem. – Gruzińskie Marzenie może się przeliczyć, bo zacieśni...
Organizatorzy World Press Photo wyjaśniają zasady oceny prac
W obszernym komunikacie na stronie internetowej (www.worldpressphoto.org), w którym precyzyjnie wyjaśnione są także etapy oceniania nadesłanych na konkurs prac, organizatorzy zaznaczają, że każde zgłoszenie jest oceniane anonimowo. Członkowie jury nie znają tożsamości fotografów ani nie wiedzą, dla kogo oni pracują. W późniejszych rundach oceniania udostępniane są pewne ograniczone informacje o autorach, takie jak narodowość i płeć.
Czytamy, że praca Tereszczenki o protestach w Gruzji spełniała wymogi konkursu i organizatorzy nie kwestionują jej autentyczności, ale muszą wziąć pod uwagę kontekst powstania tej pracy.
Jedno z nagrodzonych zdjęć Tereszczenki:
Organizatorzy piszą, że Gruzja została najechana przez Rosję w 2008 r., część jej terytorium została zajęta, a kraj jest pod ciągłą presją polityczną. Partia rządząca pozostaje pod wpływem Rosji i uchwaliła prawo ograniczające społeczeństwo obywatelskie, a policja atakowała protestujących, którzy wyszli na ulice, aby zakwestionować ważność ponownego wyboru prorosyjskiej partii rządzącej. Według Reporterów bez Granic policja zaatakowała dziennikarzy relacjonujących te protesty „z szokującą bezkarnością”.
„W tym kontekście wielu gruzińskich fotografów jest wściekłych, że rosyjski fotograf pracujący dla rosyjskiej agencji informacyjnej kontrolowanej przez państwo, która jest krytykowana za brak niezależności, został nagrodzony za relacjonowanie tych protestów” - piszą organizatorzy.
Czytaj więcej
Osobom poniżej 18. roku życia zakazano odwiedzania tegorocznej wystawy World Press Photo w Budapeszcie po tym, jak prawicowo-populistyczny rząd Węg...
World Press Photo zapowiada zmiany
Joumana El Zein Khoury, dyrektor wykonawcza konkursu, powiedziała, że World Press Photo nie anuluje nagrody dla Rosjanina, aby nie lekceważyć ustalonych zasad. Będzie jednak konieczne zmodyfikowanie zasad przyznawania wyróżnień.
„Będziemy dążyć do udoskonalenia naszych zasad i procedur dotyczących zgłoszeń od fotografów pracujących dla agencji kontrolowanych przez państwo. W tym celu skonsultujemy się z fotografami pracującymi w takich miejscach jak Gruzja i Ukraina,a także w miejscach, w których rządzą represyjne reżimy” — powiedziała Jumana El Zein Khoury.
„Przez 70 lat naszego istnienia jest to temat, który pojawiał się wielokrotnie. Od wojny w Wietnamie po Irak i Afganistan, Chiny po Iran i wiele innych krajów - w jaki sposób fotografowie mogą opowiadać autentyczne historie pomimo nałożonych na nich ograniczeń? Ile informacji jury powinno mieć o tym, kto stworzył te historie, w porównaniu z ocenianiem każdego zgłoszenia w ciemno na podstawie obserwowalnej jakości pracy? (...) Wraz ze zmieniającymi się czasami i kontekstami nasze zasady i procedury muszą nadal ewoluować i dostosowywać się. Jesteśmy zobowiązani do nauki i doskonalenia się” - czytamy w oświadczeniu.
Organizatorzy konkursu zauważyli też, że nie zgadzają się ze zwrotem „wyzwolenie Mariupola”, którego Tereszczenko użył w wywiadzie w marcu 2025 r. Przypomnieli że część terytorium Ukrainy jest okupowana przez Federację Rosyjską, w tym Mariupol.
Czytaj więcej
Zdjęcie „Flee to Safety”, wykonane w 1965 r., pokazuje uciekającą przez rzekę wietnamską matkę z dziećmi. Zagrażały im amerykańskie bomby. Na drugi...
„Chociaż rząd rosyjski i TASS kwestionują niektóre z tych stwierdzeń, uważamy je za oczywiste fakty” — dodają organizatorzy World Press Photo.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ: World Press Photo strzeliło sobie w kolano
Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji, wykpiła „wzrost napięcia na kontynencie europejskim” jako powód odwołania zaproszenia dla Rosjanina. „To taki wstyd, że lepiej byłoby po prostu milczeć. Nasuwa się pytanie: czy do konkursu będą przyjmowane tylko fotografie o neutralnej tematyce: przyroda, kwiaty, motyle?” - zapytała.
„Przypomnę, że agencja TASS nie tylko historycznie brała udział w tym konkursie, ale także zdobyła główne nagrody. W latach 1956–1992 fotografie TASS zdobyły nagrody w tym konkursie ponad 25 razy, co ugruntowało jego renomę” - dodała. „Obecna sytuacja to strzał w kolano World Press Photo”- oceniła rzeczniczka resortu kierowanego przez Siergieja Ławrowa.
Tło decyzji organizatorów World Press Photo
Tegoroczne jury World Press Photo wybrało jako regionalnych zwycięzców dwóch Rosjan i Białorusina.
Ukraińskie Stowarzyszenie Profesjonalnych Fotografów (UAPF) potępiło tę decyzję i wezwało do przestrzegania standardów etyki, bezstronności i przejrzystości. UAPF stwierdziło, że nagradzanie rosyjskich fotografów, którzy wyrażają stanowisko rosyjskiej ideologii państwowej, przyczynia się do sympatii dla agresora.
Ponadto przedstawiając nagrodzone prace, połączono dwa zdjęcia. Jedno przedstawia sześcioletnią ukraińską dziewczynkę cierpiącą na ataki paniki po ucieczce przed ostrzałem. Drugie ukazuje rannego żołnierza Donieckiej Republiki Ludowej, który walczył dla Rosji. Po fali krytyki jury publicznie przeprosiło za decyzję i przyznało, że połączenie to stworzyło „zbytnie uproszczenie i fałszywą równowagę”.