Polska czeka na zaakceptowanie przez Komisję Europejską Krajowego Planu Odbudowy. Od tego zależna jest wypłata środków z Funduszu Odbudowy, a Polsce przypada niemal 58 mld euro. Wpływ na decyzję KE może mieć ubiegłotygodniowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. 

TK orzekł 7 października, na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, że niektóre przepisy unijne nie są zgodne z Konstytucją RP. Trybunał orzekł m.in., że działania organów UE poza zakresem kompetencji są niezgodne z polską konstytucją.

Czytaj więcej

Sondaż: Po orzeczeniu TK maleją szanse na pieniądze z Unii Europejskiej

- To, na co zwracamy uwagę, ta kwestia pierwszeństwa prawa wspólnotowego czy konstytucji, to było omawiane w Niemczech od lat 70. Konsekwentnie niemiecki Trybunał nie zgadza się na to, żeby prawo wspólnotowe było ważniejsze. Podobnie jest we Francji, gdzie takie orzeczenie zapadło we francuskiej Radzie Stanu w kwietniu tego roku, podobnie w Czechach, gdzie był taki wyrok, w Rumunii - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem minister w KPRM Michał Wójcik.

W ocenie wiceprezesa Solidarnej Polski orzeczenie TK nie jest "niczym nadzwyczajnym". - Takie orzeczenia były w przeszłości wydawane w Polsce, to działanie zgodnie z linią Trybunału Konstytucyjnego. A dzisiaj my się musimy tłumaczyć, że Trybunał zachował taką linię - powiedział.

- Nam się te pieniądze należą, co do tego nie powinno być żadnej wątpliwości. Po drugie nie można ich ograniczać bo nie ma takiej podstawy prawnej. Czy one mają wpływ na wzrost gospodarczy? Tak wielkiego wpływu nie mają, trzeba to uczciwie powiedzieć. Szef resortu finansów powiedział kilka tygodni temu, jaki to jest wpływ na wzrost gospodarczy, ale te pieniądze powinniśmy dostać, które UE bezprawnie próbuje zablokować - mówił.