Polityk sygnalizowała potrzebę odejścia Polski od węgla oraz szybkiego rozwiązania sporu z Czechami dotyczącego działania polskiej kopalni Turów.
- Trzeba zacząć na poważnie rozmawiać z Czechami i jeżeli jest kara, to zacząć płacić. Ale nie można tracić czasu, o tym, że trzeba odejść od węgla - wiadomo. Rząd zamiast rozmów, przedstawiał jedynie butne zapewnienia, że wszystko jest w porządku - przypomniała.
Ryszard Terlecki jest cyniczny, ale na prezydium konwentu nigdy nie przekracza linii złego wychowania
Kidawa-Błońska podkreśliła, że proces zamknięcia kopalni musi być stopniowy.
- Kopalnię (Turów) trzeba zacząć powoli wygaszać - nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Trzeba określić kiedy to będzie możliwe i zrobić tak by ci ludzie mieli pracę. Jeżeli rząd nie podejmuje decyzji i czeka nie wiadomo na co, to potem musi płacić kary - stwierdził gość Onetu.
Czytaj więcej
Polska musi płacić 500 tys. euro kary dziennie za niezawieszenie działania spornej kopalni.
Kidawa-Błońska mówiła o pracy Sejmu i atmosferze, która w nim panuje, a także oceniła pracę wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego.
- Polityka jest dla mnie wielkim rozczarowaniem, jest w niej coraz mniej wartości, kultury i zasad. Pan marszałek (Ryszard) Terlecki na posiedzeniach prezydium konwentu jest cyniczny, ale nigdy nie przekracza linii złego wychowania. Kamery i sala plenarna budzą uśpione demony. To tak jakby politycy sobie wyobrażali, że to scena teatralna i odgrywają rolę swojego życia - zapominając, że są tutaj także recenzenci, którzy będą oceniać te role - mówiła wicemarszałek Sejmu.