Projekt ustawy o wsparciu jednostek samorządu terytorialnego, którym zajmowały się komisje, dotyczy dotacji dla samorządów, w związku z planami wprowadzenia „Polskiego Ładu” przez PiS. Przedstawiciele samorządów wielokrotnie wyliczali, że to one stracą najwięcej, z powodu mniejszych wpływów z PIT. Dlatego poseł Michał Gramatyka z koła Polska 2050 złożył poprawkę przewidującą zwiększenie udziału samorządów we wpływach z tego podatku. Poprawka została przegłosowana - za było 32 posłów, przeciw było 28.

Zdaniem parlamentarzystów PiS uchwalona poprawka prowadzi do wewnętrznych sprzeczności w ustawie. Po kwadransie przerwy poseł Włodzimierz Tomaszewski zgłosił więc wniosek formalny o anulowanie poprawki poprzez głosowanie. Wywołało to oburzenie na sali - donosi Onet.

– Reasumpcja! – krzyczeli politycy opozycji, co wywołało reakcję przewodniczącego komisji finansów. – To nie jest żadna reasumpcja tylko dostosowanie treści – przekonywał Henryk Kowalczyk. Posłanka Katarzyna Skowrońska już chwilę po przegłosowaniu poprawki wieszczyła, że sprawa może mieć dalszy ciąg. „Czy PiS zrobi reasumpcję?” - pytała.

- Komisja może podjąć w głosowaniu decyzję o powrocie do rozpoznawania danej sprawy. Jeśli zostanie przyjęty, cofamy się do stanu sprzed rozpoznania poprawki - uznał prawnik z Biura Legislacyjnego Sejmu. Wniosek został poddany pod głosowanie i zyskał większość 37 do 29 głosów. W kolejnym głosowaniu ponownie rozpatrzono poprawkę posła Gramatyki i tym razem została ona już odrzucona. - Moda na "witkowanie" w Sejmie trwa - skomentował poseł Marek Sowa, nawiązując do słynnej „reasumpcji” w toku prac nad „lex TVN”.

Czytaj więcej

Witek w sprawie reasumpcji „zasięgnęła opinii pięciu prawników”. Opinie były z 2018 roku

– Parlamentaryzm nie powinien polegać na tym, że odwracają państwo wynik głosowania. Pan przewodniczący ma pełne prawo do tego, żeby stanąć obok marszałek Witek w dziedzinie spontanicznych reasumpcji i przegranych głosowań - ocenił z kolei Michał Gramatyka, cytowany przez Onet. Na Twitterze dodał, że poseł Tomaszewski zachował się jak marszałek Witek. „Metody z tej samej parafii” - podkreślił.

- Zachowanie polityków PiS na dzisiejszym posiedzeniu połączonych komisji jednoznacznie pokazuje, że PiS słabnie i potyka się o własne nogi. Jarosław Kaczyński stracił możliwość ręcznego sterowania tym, co dzieje się Sejmie i musi kupować głosy nawet w przypadku prac w komisjach - zauważyła z kolei Paulina Hennig-Kloska, rzeczniczka Polski 2050.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły