Reklama

Kwaśniewski: PiS powinien szanować Merkel. Następca będzie trudniejszy

Spotkałbym się z Angelą Merkel, więcej, ona była na mnie na powitalnej wizycie w 2005 roku - mówił w rozmowie z Radiem Zet były prezydent, Aleksander Kwaśniewski, komentując fakt, że prezydent Andrzej Duda nie znalazł czasu na spotkanie z kanclerz Angelą Merkel, która przebywała w Polsce w sobotę, z pożegnalną wizytą.

Publikacja: 14.09.2021 08:58

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

Foto: PAP, Piotr Nowak

arb

- To jest nawet więcej niż błąd, to co zrobił prezydent Duda, to jest wielkie głupstwo. Takich rzeczy się nie robi - mówił o zachowaniu prezydenta Kwaśniewski.

- To musiał być jakiś gest niechęci, pewnie związany z (budową) Nord Stream 2. Ja uważam, że w polityce bardziej owocne jest, gdy się rozmawia, niż gdy się zatrzaskuje drzwi - dodał.

Były prezydent stwierdził, że on wytłumaczyłby w czasie takiej wizyty dlaczego decyzje ws. Nord Stream 2 są błędne.

- To jest decyzja (o tym, by prezydent nie spotkał się z Merkel - red.) trudna, moim zdaniem błędna, ale stała się. Po to jest dyplomacja, żeby gadać, a nie po to, żeby robić tego rodzaju fochy - podsumował Kwaśniewski.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Foch zamiast podmiotowej polityki
Reklama
Reklama

- Gdyby z polskiej strony była chęć załatwienia sprawy można było powiedzieć: pan prezydent jest w tych godzinach w Katowicach, ale w tych jest dostępny - zaznaczył były prezydent.

- Angela Merkel była niezwykle kooperatywna, ona mówi coś, co opozycji się mniej podoba, a władza powinna się tego chwycić: że w sprawie Izby Dyscyplinarnej trzeba rozmawiać. Z punktu widzenia polskich władz szanowałbym taką osobę, tym bardziej, że następca będzie trudniejszy - ocenił też Kwaśniewski.

Ja uważam, że w polityce bardziej owocne jest, gdy się rozmawia, niż gdy się zatrzaskuje drzwi

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

- Z Angelą Merkel graliśmy w otwarte karty, wiedzieliśmy kim jest, co myśli. Dziś nawet nie wiemy kto będzie kanclerzem - zauważył Kwaśniewski. Jego zdaniem, gdyby kanclerzem został Armin Laschet "to jego poglądy są niewątpliwie bardziej prorosyjskie". - On będzie starał się odbudować relacje niemiecko-rosyjskie - ocenił.

Kwaśniewski komentował też ostatnie, eurosceptyczne wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego i posła Marka Suskiego.

- PiS jest partią eurosceptyczną od początku, a dziś wyraźnie wzmacnia siła skrzydła, które jest UE niechętnie, które gra w jednej drużynie z (Władimirem) Putinem. UE jest o tyle dobra, o ile daje nam pieniądze, ale jeżeli już mówi o wartościach, to przeszkadza. Trzeba to wiedzieć: PiS jest w dużej części partią antyeuropejską - stwierdził.

Reklama
Reklama

- Straszenie polexitem to nie przesada. PiS nie będzie mówił o polexicie, ale marginalizowanie polski w UE, te wszystkie strzelane fochy, oznaczają, że Polska będzie na marginesie. Co więcej, jeśli środki będą blokowane u prezesa (Jacka) Kurskiego ruszy propaganda: należne nam środki są blokowane, po co nam taka Unia - zaznaczył.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Polityka
Jarosław Kaczyński odcina się od Grzegorza Brauna. „Przekroczył granice nieprzekraczalne”
Polityka
„Żywność z Ameryki Płd. nie odpowiada standardom”. Kaczyński reaguje na umowę UE–Mercosur
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama