Według CIA to saudyjski następca tronu, miał zlecić zabójstwo swojego krytyka, Jamala Khashoggiego, który został zamordowany w saudyjskim konsulacie w Stambule.

Tymczasem, zdaniem al-Fajsala, CIA "niekoniecznie reprezentuje najwyższe standardy jeśli chodzi o precyzję i prawdziwość swoich ustaleń". Książę dodał, że w przeszłości ustalenia agencji były często "nieprecyzyjne" i "błędne".

- Przykładów tego jest wiele - dodał książę w rozmowie z dziennikarzami w Abu Zabi.

Książę, były szef saudyjskiego wywiadu, który był także ambasadorem USA, przypomniał ustalenia CIA dotyczące obecności broni masowego rażenia w Iraku przed inwazją USA na ten kraj w 2003 roku.

- To najbardziej wyraźny przykład nieprecyzyjnego i błędnego ustalenia, które doprowadziło do pełnowymiarowej wojny i śmierci tysięcy osób - podkreślił książę.

- Nie rozumiem, dlaczego CIA nie było sądzone w USA. To moja odpowiedź na ich ustalenia dotyczące tego, kto jest winny, a kto nie jest temu, co się stało w konsulacie w Stambule - dodał.

Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa CIA nie przesądza winy saudyjskiego następcy tronu w sprawie zabójstwa Khashoggiego. - Mam raport, on nie jest przesądzający, nie wiem czy ktokolwiek będzie w stanie stwierdzić, że następca tronu to zrobił - podkreślił Trump.