Listy PiS ogłoszone we wtorek wieczorem nie obyły się bez niespodzianek. Już we wtorek w ciągu dnia, przed posiedzeniem Komitetu Politycznego politycy PiS zapowiadali nieoficjalnie, że będą zaskoczenia i przetasowania wobec niektórych informacji medialnych, które krążyły już wcześniej.
Potwierdziły się informacje "Rzeczpospolitej" o starcie minister Anny Zalewskiej i Beaty Kempy, jak i o tym, że na listach nie pojawi się marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Ale i tak zaskoczeń nie zabrakło. PiS po raz kolejny pokazało, że niektóre informacje potrafi utrzymać w tajemnicy przed dziennikarzami. Tak jak start Joachima Brudzińskiego, wpływowego ministra spraw wewnętrznych i jednego z najważniejszych polityków PiS. Jak wynika z naszych informacji wpływ na decyzję ministra Brudzińskiego miało być to, że chce poszerzyć swoje kompetencje w sferze europejskiej i międzynarodowej na poczet swojej politycznej przyszłości.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie