fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kaczyński zaskakuje listami do Parlamentu Europejskiego

Joachim Brudziński będzie kandydował w okręgu zachodniopomorskim
Jerzy Dudek
Start Joachima Brudzińskiego był niespodzianką nawet w samym PiS.

Tego nie spodziewał się praktycznie nikt. Gdy we wtorek wieczorem PiS – po posiedzeniu Komitetu Politycznego – ogłosił nazwiska „jedynek" i „dwójek" do PE, to w okręgu zachodniopomorskim widniało nazwisko Joachima Brudińskiego, szefa MSWiA. Poza tym ogłoszono nazwiska polityków, które były już w medialnym obiegu, chociaż nie zawsze w okręgach, które do nich przymierzano. Np. Ryszard Czarnecki będzie startował z drugiego miejsca w Warszawie. Opozycja mówi o „Akcji Ewakuacja", PiS o tym, że prezes Kaczyński po raz kolejny „wywrócił stolik", jak przy zmianie premiera z Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego, czy wcześniej, gdy wskazał na Andrzeja Dudę jako na kandydata na prezydenta.

Ministrowie do zmiany

Jedno jest pewne: rząd czekają zmiany. I to szybko, co wynika nie tylko z politycznej logiki, ale też przepisów prawa zabraniających łączenia mandatu europosła z funkcjami rządowymi czy mandatem posła. A czas tuż po wyborach do PE, już na starcie kampanii do Sejmu, to dobry moment na rekonstrukcję. – Dostajemy w ten sposób szansę na lifting przed kluczowym okresem kampanii – ocenia nasz rozmówca z PiS. Być może zmiany dotkną też MSZ. Niezadowolenie w PiS z pracy ministra Jacka Czaputowicza osiągnęło niedawno – po szczycie bliskowschodnim – kolejny poziom. Możliwe, że zmiany obejmą też Ministerstwo Sportu. Witold Bańka jest kandydatem Europy na szefa WADA (Światowej Agencji Antydopingowej). Wybór nowego szefa nastąpi w listopadzie, ale nie jest wykluczone, że PiS zdecyduje się na zmiany już teraz. Będzie potrzebny też nowy rzecznik samej partii, jeśli Beata Mazurek zdobędzie i przyjmie mandat z okręgu w woj. lubelskim. W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Mazurek mówiła enigmatycznie. – Jak zdobędziemy mandat, to zdecydujemy, czy będziemy je obejmować.

Joachim Brudziński to szef MSWiA, który jest publicznie chwalony przez opozycję i ma bardzo silną pozycję w PiS. Jego przejście do PE jest sporym zaskoczeniem w PiS. Jak wynika z naszych informacji, wpływ na decyzję ministra Brudzińskiego miało to, że chce poszerzyć swoje kompetencje w sferze europejskiej i międzynarodowej, na poczet swojej politycznej przyszłości później w Polsce. Nasi rozmówcy z PiS zwracają uwagę, że Brudzińskiemu nie brakowało do tej pory znajomości polityki partyjnej, ale już nie tej na poziomie europejskim.

Nie jest zaskoczeniem start Anny Zalewskiej i Beaty Kempy z okręgu dolnośląsko-opolskiego ani „jedynka" dla Beaty Szydło w Małopolsce. Na trzecim miejscu w tym okręgu znajdzie się najpewniej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Na Mazowszu „jedynką" będzie wicemarszałek Senatu Adam Bielan z Porozumienia. Pewną niespodzianką jest za to start z drugiego miejsca na Śląsku Grzegorza Tobiszowskiego, obecnie wiceministra energii.

Listy budowane są z myślą o maksymalizacji wyników PiS w swoim elektoracie i jego mobilizacji, zwłaszcza poza dużymi miastami. Nasi rozmówcy spodziewają się, że Szydło osiągnie jeden z rekordowych wyników, jeśli chodzi o eurowybory. Małopolska i Świętokrzyskie to jeden z większych okręgów. A PiS zmaga się z problemem mobilizacji swojego elektoratu bez konieczności „grania" kartą mocnego sprzeciwu wobec działań UE, co mogłoby być paliwem dla opozycji w budowaniu narracji o polexit. – Chcemy też skontrować silne nazwiska, których spodziewamy się na „jedynkach" Koalicji Europejskiej, chociaż nie ma jeszcze pewności, kto które miejsce obejmie na tworzących się w ogromnych bólach listach.

Akcja ewakuacja?

Opozycja była przygotowana na ogłoszenie przez PiS decyzji. Już wcześniej większość nazwisk, które trafiły na listy PiS, było znanych.

Platforma na Twitterze i poźniej w wypowiedziach swoich polityków postawiła na hasło „Akcja Ewakuacja". „Ministrowie słabego premiera Morawieckiego uciekają do Brukseli" – napisał na Twitterze lider PO Grzegorz Schetyna. Politycy PiS odpowiadali przypomnieniem transferu do Brukseli Donalda Tuska.

Jednak opozycja nie może być jeszcze pewna nawet tego, kto ostatecznie trafi do Koalicji Europejskiej.

W sobotę swoją decyzję podejmie PSL. U ludowców trwa dyskusja, czy wchodzić do Koalicji Europejskiej. Zdecyduje o tym Rada Naczelna z ponad 120 osobami. Wszystko wskazuje, że ludowcy powiedzą „tak" wielkiej koalicji opozycji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA