W czwartek Sejm zajmie się wnioskami opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Opozycja z PiS i Konfederacji zarzuca im m.in. niekompetencję.
– Minister Hennig-Kloska to katastrofa pod każdym względem: merytorycznym, zarządczym, ideologicznym, kompletne nieporozumienie. Nie powinna zostać konstytucyjnym ministrem, członkiem Rady Ministrów, niestety to się wydarzyło. Kolejny rok testujemy jej niestety bardzo wątpliwe możliwości polityczne i merytoryczne – mówił pod koniec lutego na konferencji prasowej w Sejmie wicemarszałek Krzysztof Bosak, lider Konfederacji, prezentując uzasadnienie wniosku o odwołanie minister klimatu. Bosak przekonywał, że Hennig-Kloska jest „fanatyczną zwolenniczką wdrażania tzw. polityki klimatycznej Unii Europejskiej”, która, zdaniem Konfederacji, powoduje radykalny spadek konkurencyjności europejskiej gospodarki.
Czytaj więcej
Przemysław Czarnek apeluje o pokój między prawicami, Krzysztof Bosak wytyka mu „robienie szopki”, a Sławomir Mentzen rusza za nim w Polskę. Również...
Wniosek o wotum nieufności. Ważą się losy minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski
Paulina Hennig-Kloska jest także posłanką, zasiada w Sejmie w niedawno utworzonym klubie Centrum, do którego przeszła po tym, jak wraz z grupą parlamentarzystów opuściła Polskę 2050. Część polityków Polski 2050 zapowiada teraz, że poprze wniosek o odwołanie minister klimatu – taką deklarację złożył m.in. Bartosz Romowicz.
We wtorek wnioskiem o wotum nieufności zajmie się sejmowa komisja. W tym kontekście tego dnia rano Hennig-Kloska była w TVN24 pytana, czy wkrótce dojdzie do rozpadu koalicji rządzącej. – Byłoby to bardzo nieodpowiedzialne – odparła. – Konfederacja po to złożyła wniosek o wotum nieufności – nawet jakoś specjalnie tego nie kryli – by podzielić koalicję rządową – dodała. – Ze smutkiem stwierdzam, że niektórzy w tę rolę, napisaną im przez Konfederację, weszli. Ale wierzę, że na koniec jednak rozsądek weźmie górę – mówiła minister.
Czytaj więcej
Paulina Hennig-Kloska zyskuje polityczną tarczę ochronną ze strony premiera Donalda Tuska. To od jego decyzji ma zależeć nie tylko jej dalszy los w...
Szefowa resortu klimatu została przez kluby PSL i Polski 2050 zaproszona na rozmowy. W poniedziałek Paulina Hennig-Kloska spotkała się z przedstawicielami Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale na spotkanie z klubem Polski 2050 nie poszła. Tłumaczyła przy tym w mediach społecznościowych, że nie mogła wziąć udziału w spotkaniu „z uwagi na inne zobowiązania kalendarzowe”.
Paulina Hennig-Kloska: To jest pierwsze ważne głosowanie
– PSL to grupa dojrzałych polityków, którzy rozumieją, na czym polega umowa koalicyjna. Już w ubiegłym tygodniu Władysław Kosiniak-Kamysz wyraźnie powiedział, że klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował przeciwko wotum nieufności i ocenił dobrze moją pracę – oświadczyła w TVN24 minister klimatu. Dodała, że na spotkaniu z członkami Polski 2050 nie zjawiła się z uwagi na zobowiązania wobec gości z zagranicy. Zaznaczyła przy tym, że przesłała klubowi Polski 2050 liczące ponad 30 stron opracowanie, będące odpowiedzią na zarzuty pod swoim adresem, które określiła mianem „bzdur i bredni”.
Czytaj więcej
Przekonanie, że podatki w Polsce są niesprawiedliwe, jest od bardzo dawna, natomiast sprawa jest zamiatana pod dywan – powiedziała na Europejskim K...
– Ludzie mają dość politycznych szopek. Są nimi zmęczeni. Oczekują od koalicjantów, by ze sobą współpracowali. Ja jestem gotowa i wręcz zobowiązana współpracować z każdym koalicjantem, pomagam obecnie minister Pełczyńskiej-Nałęcz (liderce Polski 2050 – red.) w skonstruowaniu propozycji dla Komisji Europejskiej najbliższej, ostatniej rewizji KPO – przekonywała na antenie TVN24 Hennig-Kloska.
– Zobaczymy, jak przedstawiciele klubu Polska 2050 zachowają się na komisji. To jest pierwsze ważne głosowanie, bo na koniec dyskusji komisja wyda swoją rekomendację – dodała. Deklarowała, że na pytania polityków Polski 2050 może odpowiedzieć na posiedzeniu komisji. Oceniła przy tym, że posłowie Polski 2050 „osłabiają koalicję swoim zachowaniem, atakami na koalicjantów”.