Brunei broni swojego prawa do wprowadzania opartych na szariacie przepisów, które pozwalają na wykonywanie kary śmierci przez ukamienowanie wobec osób uznanych za winne cudzołóstwa i homoseksualizmu.

Brunei, były brytyjski protektorat, zamieszkiwany w większości przez muzułmanów (kraj liczy 400 tys. mieszkańców), zamierza zaimplementować przepisy oparte na szariacie 3 kwietnia. Na mocy tych przepisów homoseksualizm, cudzołóstwo i gwałt będą karane karą śmierci - m.in. przez ukamienowanie, a kradzież będzie karana amputacją dłoni.

"Data 3 kwietnia to wyjątkowy dzień w naszej historii. Teolodzy i astronomowie powiedzą, że w tym dniu został ukrzyżowany Jezus Chrystus. 3 kwietnia Harry Truman podpisał plan Marshalla (...) Pierwsze połączenie z telefonem komórkowym odbyło się właśnie 3 kwietnia. Tego dnia urodził się Marlon Brando. Ale 3 kwietnia zapisze się na kartach historii też z innego powodu. W tym konkretnym 3 kwietnia naród Brunei zacznie kamienować i bić na śmierć każdego ze swoich obywateli, którzy są homoseksualni" - napisał George Clooney w "Deadline Hollywood".

Aktor w dalszej części pisze o hotelach sułtana Brunei. "Przebywałem w wielu z nich, nawet w paru ostatnio, tylko dlatego, że nie odrobiłem pracy domowej i o niczym nie wiedziałem".

Do sułtana należą m.in. The Dorchester w Londynie, The Beverly Hills Hotel w Beverly Hills, Hotel Bel-Air w Los Angeles, Le Meurice i Hotel Plaza Athenee w Paryżu, Hotel Eden w Rzymie i Hotel Principe di Savoia w Mediolanie.

"Dla jasności, za każdym razem, gdy zatrzymujemy się lub spotykamy się z kimś w jednym z tych dziewięciu hoteli, wpłacamy pieniądze bezpośrednio do kieszeni ludzi, którzy chcą kamieniować i bić na śmierć własnych obywateli za bycie gejem lub oskarżonym o cudzołóstwo" - napisał aktor.

"Czy naprawdę chcemy finansować mord niewinnych obywateli?" - pyta aktor.

Więcej: Onet.pl