W czwartek prezes NIK, Marian Banaś, przedstawił raport, z którego wynika, iż NIK "negatywnie ocenia proces przygotowania tzw. wyborów kopertowych".

"Premier i szef KPRM stali na straży Konstytucji RP. Ich wszelkie działania miały na celu przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie. Premier nie zarządził nigdy wyborów prezydenckich ani głosowania w trybie korespondencyjnym. Celem podjętych działań było umożliwienie udziału w wyborach grupom uprawnionym, których życie i zdrowie ze względu na pandemię były zagrożone (seniorom, osobom z niepełnosprawnościami), a także przebywającym w izolacji" - głosi komunikat Centrum Informacyjnego Rządu opublikowany w momencie, gdy rozpoczynała się konferencja prasowa prezesa NIK ws. raportu.

CIR pisze w oświadczeniu, że w związku z pandemią koronawirusa "priorytetem całego rządu było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkich obywateli" co dotyczyło także bezpieczeństwa podczas "organizacji konstytucyjnych wyborów prezydenckich".

"Przed wyborami panowała powszechna opinia, że nie ma możliwości przeprowadzenia głosowania metodą tradycyjną" - podkreśla Centrum Informacyjne Rządu.

Jak czytamy w oświadczeniu rząd musiał "zapewnić ochronę obywateli, przy jednoczesnej realizacji czynnego prawa wyborczego", które - jak czytamy - zapewnia Konstytucja RP.

"Rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zapewnienia warunków do realizacji wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym. Marszałek Sejmu, zgodnie z Konstytucją RP, wyznaczył ten termin na 10 maja 2020 roku. Kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli, rząd  podjął decyzję, żeby technicznie przygotować możliwość głosowania korespondencyjnego" - podkreśla Centrum Informacyjne Rządu.

Jednocześnie CIR podkreśla, że premier "nie zarządził wyborów prezydenckich, ani nie zarządził w nich trybu głosowania korespondencyjnego". "W decyzjach tych Premier jedynie nakazał dwóm przedsiębiorcom publicznym – Poczcie Polskiej oraz Wytwórni Papierów Wartościowych – rozpoczęcie techniczno-organizacyjnego przygotowywania się do głosowania korespondencyjnego" - wyjaśnia Centrum.

"Wydane decyzje nie naruszały ustawowych kompetencji organów wyborczych – Państwowej Komisji Wyborczej oraz Krajowego Biura Wyborczego. Zadania tych instytucji nie obejmują przygotowania do głosowania korespondencyjnego. Kodeks wyborczy jasno wskazuje, że te zadania należą do Poczty Polskiej" - podkreśla CIR.

Centrum zwraca przy tym uwagę, że polecić Poczcie Polskiej "rozpoczęcie przygotowań do przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego" mógł tylko premier na podstawie art. 11 ust. 2 tzw. ustawy covidowej.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM